i tutaj widać bardziej zarys
przez 2pierwsze miesiące letnie- tuż po postawieniu konstrukcji służyła bardziej jako wiata, nie do końca oszklona altana, to też miało swoje plusy, bo była bardziej dostępna- szybciej sie wchodzilo, wychodziło a latem nie było tak mocno gorąco- jak po wstawieniu wszystkich okien!
No właśnie, miało rosnąć... i na początku nawet rosło, i to jeszcze jak, a za 2 - 3 lata albo wypadało, albo było byle jakie. Jak miało świeżo spulchnioną ziemię i coś tam w dołek podsypane, było w miarę ok., jak glina się "ubiła", zasklepiła, to koniec... Teraz już drugi rok nic nowego nie sadzę. W tym roku skupiłam się na warzywniku. Jesienią wysiewałam gorczyce, facelię i żyto. I widać już drobną różnicę. Teraz na części też już rośnie gorczyca i facelia, a na jesień mąż ma zorganizowany obornik.
Likwiduję też stare, zachwaszczone truskawki. Ciężko wybrać korzonki podagrycznika z gliny, kruszą się przy rozłupywaniu twardych, lepkich brył. Są dni, że uda mi się oczyścić tylko pasek 20cm x 1m... Na ten kawałek mąż ma mi piasku do rozluźnienia nawieść - i tu właśnie mam pewnie banalne pytanie (aż mi wstyd tej niewiedzy) : jaki ten piach/żwir? Taki, jak na budowę? Nie wiem, o jaki pytać...
Garnuszki to ja nawet w dzieciństwie z tej gliny lepiłam Nawet jeszcze w tym roku przy porządkowaniu rupieci dwa wazoniki znalazłam...
Żywy inwentarz piękny Jeszcze do niedawna mieliśmy kurki na jajka. Kurnik, choć taki zwykły, "wsiowy", jeszcze stoi, bo być może... Swoje jaja jednak lepsze
nie wiem czy dobrze myślę, ale od tarasu do garażu+przyszłej altany mam 20 metrów ( no szerokość tarasu odejdzie),wydaje mi się że tyle trawnika wystarczy i właśnie od tego miejsca chciałabym zacząć jakieś rabaty
oczywiście tu przy altanie w lewo do domu też są już zaczęte rabaty, i po przeciwnej stronie przy świerkach też cos można tylo nie bardzo szerokie
Nie mam efektów końcowych bo nie zdąrzyłam zrobić zdjęc jak zaczęło padać
Wkurza mnie to chwastowisko za nasza działką, muszę w marcu jak tylko zima odejdzie szybko ogrodzenie zrobić i owinąc je matami wiklinowymi, żeby ograniczyć wiatr i nasiona chastów.
Fotki z góry zrobię jak przestanie padać bo teraz jak bym tam zaszedł to bym wyglądał jak zmoknięte kurcze
Tutaj na tej fotce poniżej oraz na drugiej będzie stał domek
Pogody nie ma więc takie przytłoczone zdjęcie teraz z bliska...błocisko i nie dało dobrze wyplewić Jak troszkę ziemia wyschnie to muszę poprawić kształt bo przez to kopanie wygląda okropnie
Dosadziłam jeszcze berberysa miedzy bukszpany
Tak to wygląda zobaczymy na drugi rok czy jakieś poprawki by pasowały