Ładne zdjecia, nie wiem co Ci się w nich nie widzi, mi niektóre za dnia.I.na spokojnie gorsze wychodzą
Szczęście niesamowite, z resztą jak sam gość
U mnie chyba jak U Hani nie ma ich albo przynajmniej nie ma ich za wielu...ja bynajmniej jeszcze nigdy nie widziałem...
U mnie hortki tez powiązane a tak tego nie lubie... zastanawiam się czy takie Krzywe mi nie zdrewniała krzywo...
I jeśli pozwolisz śnieżne kotły (w obiektywie mojego eMa) z czerwca dla Ciebie
To dobre mamy kotki.Jak dzieci, chwalą się i biegną do domu i do rodziców,ak mają wielkie radości.Tak i nasze kotki z ze swoimi zdobyczami.wolę te zdobycze, na tarasie, w ogrodzie,Niż miałyby nornice po rabatach grasować.A myszki do domu się wpychać.
Hortensja Kyushu
Hortensja 'Limeligh
Dzięki tobie.że zajrzałam przed południem i przypomnieniu,że dzisiaj bukieciki do poświęcenia się robi.Taki biegiem zrobiłam,o miałam już tytko 5 minut przed wyjściem do kościoła.
Dzięki
Oj, oj Ewuś. teoretycznie, to człowiek wie.ale jak do skóry coś dużo dotyka kumulacji.., to wiesz jak to jest...Myśli za dużo w każdą stronę..Kiecek już dość w tym roku,,..Dlatego nowe roślinki też i ja kupiłam sobie na poprawę nastroju i nową rabatę, nawet dwie przerabiam.Ale problemów nie zabijesz...
Ale rośliny, kwiaty dostarczają nam sporo radości