Izabelko, mieli być tylko godzinkę, pozbierać borówkę, i zostali 6 godzin, tak im było miło, a mnie też, bo jakże inaczej!
Dzisiejszy dzionek z deszczem, póki co, ale ulewy nie ma, tylko lekki pokropek.
Czas pomieszkać w domku. Ogórki zrobiłam w ogrodzie, przywiezie się po sezonie od razu do piwnicy. Na dziś do roboty dżem z borówek z dodatkiem papierówek.
Miłej soboty.