Moja kalina też mocno zaatakowana przez mszyce. Niestety zobaczyłam dopiero dzisiaj, bo to pierwszy dzień, kiedy mogłam podziałać ogrodowo. Jutro pryskaam, ja od razu chemia, choć ciekawa jestem, czy ta cola działa na mszyce.
Wykorzystałam upalny dzień na zajrzenie do tajemniczych i ponurych zakątków Kłapouchego. Makusiu, na pierwszym zdjęciu jest mój 4 letni kopytnik. Sadzony najwcześniej żywopłot grabowy ma już wysokość płotu i tworzy szczelną przesłonę.
Ten sadzony najpóźniej wciąż jest mocno cięty, choć serce mi wtedy krwawi.
Morwa i katalpa dopiero teraz zaczynają wykazywać oznaki życia. Co roku mam z tego powodu dreszczyk niepokoju.
Kalina Roseum wciąż jest w objęciach kolonii mszyc, a hordowina czyściutka jak łza.
Oczywiscie ze wszystko odbije szczegolnie trawy przeciez to dopiero poczatek wegetacji. Ostala sie cudowna kalina watanabe i tym sie ciesz.
Ja dopiero moje straty w sobote zobacze wiec nie mysle.
W kazdym razie jeszcze zimowych okryc nie zrzucilam z hortensji i winogron.
Dopiero co przeczytalam liste strat to musial bys duzy mroz ze tak wszystko zmrozilo, mlode listeczki tym bardziej.
Moje lilaki wszystkie pachnące, a ta kalina to najpiękniejszy zapach jaki znam....może na równi z konwalią, a zaraz za nimi lilakiTo burkwoodi Anne Russel. Były piękne białe kule , ale bez zapachu...nie pociągają mnie tak samo jak róże które nie pachną. Zapach musi być i już
Piękna kalina, czy to ta pachnąca?
Kasiu te nikomu nie potrzebne przymrozki zrobiły wiele szkód w ogrodach i sadach, ale nie możliwym jest cale ogrody okrywać
są rośliny, które sobie poradzą ale są i takie z którymi będziemy musieli się pożegnać,
tak jak ktoś roztropnie powiedział: będą miejsca pod nowe, jeszcze piękniejsze nasadzenia i tego się trzymajmy
Zakwitła obiela, bardzo ją lubie, kalina w pąkach, zimnica, mrozy ale mszycy na niej pełno.
mój niezawodny wiciokrzew, piękny okaz, który zawsze pierwszy zakwita, tylko zle jest posadzony niestety bo to drzewko a nie pnącze.
Mirelka na kaline polowalam od dawna, ostatnio kupiłam za parę groszy w B. niestety sam patyk, który póki co nie ma ani jednego nawet liścia, a ze ja raczej z tych niecierpliwych jestem, dzisiaj jak zobaczyłam ta i w dodatku,że ma tam jakieś malutkie pomponiki wzięłam, tylko najpierw muszę pozbyć się tego robactwa, żeby mi innych roślin nie oblazly i posadzę ja na miejsce stałe. Trochę przerażają mnie jej rozmiary, ale będzie systematycznie cięta i powinno być dobrze
Paulinka kalina wygląda bardzo przyzwoicie. Czuję, że będzie Ci pięknie kwitła i będziesz z niej super zadowolona. To normalne, że na kalinie są mszyce. Ja wczoraj pryskałam chemią na róże. W ekologiczne opryski się nie bawię
Po tak pracowitym u Ciebie przedwiośniu i wiośnie letni odpoczynek Ci się jak najbardziej należy. Życzę Ci, aby Twoje plany udało się zrealizować. Choć nie do końca w nie wierzę, bo niepokorni ogrodnicy odpoczywają pracując
Cudowny ten kadr.
Niby 3 różne krzewy, a jakże pasują do siebie. Ja bałam się efektu misz-maszu i trzy rododendrony posadziłam obok siebie. A mogło być tak pięknie....