Wczoraj wieczorem niebo jakieś piekielnie czarne się zrobiło, chyba takich chmur jeszcze nie widziałam. No i te flesze, błysk za błyskiem jak na planie zdjęciowym.
Groźnie wyglądało, ale na szczęście nie było źle.
Mam nadzieję , że u was też bez szkód przeszło.
u nas jest kawa a w zasadzie była ze stacji benzynowej. Na wsi słychać tylko Piły i agregaty. Rortki staram się powiązać choc nie znoszę tego robić.
Prądu marnie być 4 dni....
A u nas zwierzakowo.
Mój prywatny treser ogrodowych kaczek Jak ostatnio nie mieliśmy nic do jedzenia to jedna bezczelna kaczka wlazła nam do domu na sam środek salonu - przeginają pomijam, że jedna z nich się wycwaniła i kwacze pod sypialnią o godz 6 rano by wyjśc i ją nakarmić.
A to wczorajszy gość - był przeuroczy:
A na dokładkę przebarwiające się hortensje - mam nadzieję, że w przyszłym roku ruszą bardziej równo
Ciąg dalszy...
I tu nasunęło się pytanie co dalej czy prosto lecieć czy jak? I na prośbę męża, tak dobrze napisałam - NA PROŚBĘ!! MĘŻA łączę tą rabatę ze świerkową...
Tuż za piaskownicą.
Z pomocnikami, choć nie wiem czy bardziej pomagają czy przeszkadzają
Proszę o pomoc. Czy nie będzie za gęsto posadzony szpaler? Czy mozna przyciąć teraz czy poczekac do wiosny? Jest to odmiana taxus media hilli.
Kompost, przekompostowana kora i mączka już czekają
Wczoraj podpieraliśmy limki, bo mi się za bardzo wyłożyły na te maleństwa pod spodem. Przynajmniej nie leżą ciężkie po ulewnej nocy. Vanilki, niestety, pokłoniły się...ciekawe czy wstaną, jak wyschną
Najlepiej się trzyma Mega Pearl.
Jednak Ambrowce czują się najlepiej na smyczach, zwłaszcza gdy wieje
Musimy je dodatkowo zabezpieczyć. Jeden kij się złamał na sęku
Widać dwie nowe Limki
Dość przyzwoicie tu trawy rosną. Mimo trudnej wiosny dały radę i nie widać, że miskanty środki wygnite mają. Do podziału wiosną są. Nie da rady...
Mam rabaty do poprawy, ale nawet nie chce mi się myśleć o tym Pod drugą bramą będziemy w przyszłym roku rabatkę robić, nie korzystamy z tej bramy i chcemy się wysłonić. Kupa roboty tam będzie, bo najpierw trzeba cały ten tłuczeń wywieźć, a tam jest go grubo bardzo, miał być tam wjazd alternatywny. Jeszcze trzeba młotem zbić obmurówki kanałów i wylewkę pod bramą(inaczej posadzić się sensownie nie da...), ziemi nawieźć i sadzić Chcę tam cisy i chyba hortki.
To jest to miejsce.
Tak ,to dalia...ale też nn.
Zacieniona była kwitnąca ...do wczoraj.
Dzisiaj oglądałam straty,znowu są duże.W nocy straszna nawałnica{bardzo silny wiatr z deszczem i 3 burze} zrobiła swoje.Było nawet tąpnięcie w jezioro.Rano ścinałam i podkładałam patyki gdzie jeszcze było można coś uratować.Chyba będę sadzić same mikruski bo większe rośliny są systematycznie wyłamywane,najbardziej ucierpiały hortensje.
Nie mam...chciałabym, ale nie mam. Wprawdzie przyszła synowa mi niespodziankę zrobiła i tak z połowę rabaty z różami wyplewiła, ale reszta odłogiem leży. Dzisiaj się nie da robić, w nocy były potężne burze z ulewami i wichurą, z mojej gliny ciapulita się zrobiła, mam nadzieję, że w poniedziałek, bo we wtorek rano Kasia przyjeżdża.
Jeszcze teraz niebo nieciekawe, ale chyba już padać nie będzie
Nie narzekam, wczoraj było okropnie gorąco, można było zdechnąć. Dzisiaj elegancka temperatura, jest czym oddychać.
Faktycznie, sezon nie specjalny w tym roku. W zeszłym roku intensywnie ogrodowo działałam, to też mi jakoś ten okres odpoczynku szybko przeleciał i nie wypatrywałam szczególnie lata...jesteś zmęczona, to dlatego...
Mączniak, mączniak rzekomy, czarna plamistość. Wszystko to mam. Cieszę się, że buksy czyste, może tu to ciemsko nie przyleci...
Cieszę się, że w końcu dotrę do Ciebie i Twojego ogrodu
My w kamyczkach dzielimy co dwa lata...inaczej by mi ogrodem zawładnęły chyba...już pawiom ogonów nie widać znowu
Kocurki namoknięte od deszczu lekko się pochyliły, lubię je takie.