Czosnki główkowate gdzieś zanikły!!! Szok, to to jak chwast było... kocimiętka Blue Moon zarosła czym się da. ledwo zipie. Do przekopania wszytko.
Lawendy mogę focić w detalach, bo tragiczne..
Jałowiec miniatura z lawendy wyleciał, bo coś zaczął usychać, ale akurat jego mi tu nie brakuje. Może zimą będzie go brakowało. ale do zimy jeszcze chwila.. i pseudo lawenda.. wypierdki mamuta.. tak się kiedyś mówiło.