Krzewuszka, mój zeszłoroczny nieduży krzaczorek rozrósł się obficie, będę ją troszkę przycinać w odpowiednim czasie na zgrabniejszy, ale i tak bardzo mi się podoba ta odmiana:
Teraz przygotowania konstrukcji do truskawek wiszących. Przydała się matematyka ze szkoły podstawowej

wyliczałam co i ile mogę ciachnąć, żeby zmieścić się w stanie posiadanych desek, normalnie burza mózgu

kupiłam fajną piłę japońską, to ta mała co leży:
Zrobiłam dwie, tak wyglądają boki:
i końcowy efekt z kółkami, więc jeżdżę sobie, jak za duży ukrop, jadą do cienia