Najbardziej podoba mi sie ten widok, bo przedstawia Twoj ogrod jako calosc. Pieknie juz jest, nie wiem co bedzie jak wszystko urosnie x3. Masz w budce lokatora?
właśnie zakwitła mi róża pnąca Coral Dawn. Jest bardzo delikatna. Lilie też w pełni rozkwitu
Kwiatek pokazał się na liliowcach Longsfield Pearl i Blue See
liście, które rosną najwyżej są poprzebarwiane jak początkiem października i dużo jest takich właśnie uschniętych.
Walerku jeżeli uznasz, że dla drzewa nie ma ratunku i lepiej go wyciąć już teraz by nie był źródłem infekcji dla innych roślin, to powiedz mi to proszę. Będzie mi bardzo szkoda, tym bardziej, że to już jeśli pamiętasz drugi mój klon i też ok 10-letni, ale trudno. Ogród to ogród - coś się sadzi, coś wypada. Z góry Ci bardzo dziękuję.
Irenko, Basiu, Violu - weselicho się odbyło. Nawóz Vila jest świetny. Testuję go na kwasolubnych i na różach (kupiłem po 3 kg).
Elewacja naszego domku doczekała się uzupełnienia o kamień elewacyjny. Doszedłem do wniosku że mam 2 zdrowe ręce i sam go ułożę ( 30 m2). A przy okazji sprawdzam ustawodawców - do jakiego wieku mężczyzna może pracować zawodowo a zwłaszcza na budowie ha ha ha. Będę kończył bo o 7 zaczynam robotę.
Walerku klon faktycznie większość dnia jest w słońcu, ale nigdy tak się nie działo. Obawiam się, że to nie przypalenia, tym bardziej, że bacznie go obserwuję i tych uschniętych liści przybywa w zastraszającym tempie. Rośnie też w dobrze osłoniętym miejscu, więc sądzę, że to nie pokłosie zimowych temperatur. Zresztą zrobiłam zdjęcia poucinanych i przeciętych gałązek i dobrze to chyba nie wygląda, ale to Ty jesteś tu ekspertem.Sam oceń proszę.
Donnerwolke to burzowa chmura, grzmiaca chmura doslowniej tak sie nazywa ta monarda
a w warzywniku wczoraj zerwalam dwa pierwsze ogoraski , cukinia bedzie lada dzien, salata przerasta. Czy teraz mozna nowa wysiac? i rukole, bo ta wiosenna nieladna i co z rzodkiewka? tez sie skonczyla juz.
Zauroczyły mnie herbaciane róże, dla nich pojawiły się odcienie żółtego, lekkie pomarańcze, niebieskości, fiolety i biele, wszystko na jednej rabacie, ale jest ciągłość kwitnienia
Ewo, bodziszków już namnożyłam dużo Pashminy trzeba okryć jednak na zimę i minimum miejsca muszę im zostawić, więc może byc tylko coś zwartego, blisko mam błękitny rozwar, ale jeszcze nie kwitnie, biała lawenda zgrywa się terminowo, nie przyrasta tak szybko jak inne fioletowe odmiany, pomyślę.
Rose de Tolbiac ma kolce, ostre Pachnie delikatnie, orzeźwiająco/owocową nutką. Zakwitła jako pierwsza i jak widać, dziś jeszcze ma kwiaty, ale rosną już dwa silne pędy. Kwiaty mają piękny kształt i zachwycają jednocześnie swą delikatnością. Niestety, niszczylistka zrobiła swoje i stare liście są jak firanki.
Bogusiu, ciekawie prowadzisz swojego cytryńca. Mój jest chyba już pełnoletni i owocuje pod warunkiem, że kwiatów nie zniszczą majowe przymrozki. W tym roku owoców nie będzie. Posadziłam go też w nowym przy kratce, ale potrzebuje troszkę czasu, by się wzmocnić, przymrozki uszkodziły go znacznie.
Gabrysiu, na tej rabacie już są bodziszki, myślałam o czymś, co pozostanie w kępie i nie będzie się zbyt mocno rozrastało
Może i ja wysieję coś z powojników, kiedyś już mi się udało
U mnie zakwitł w tym roku z własnej, nieprzymuszonej woli dereń kousa. W poprzednich dwóch latach musiałam go straszyć czynnie sekatorem.
A dereń potrafi zakwitnąć już po ... 10 latach .
Między Pashminami mam sasanki, rozrosły się w spore kępy, ale o tej porze to tylko zielone plamy, tuż za nimi mam kilka kęp przywrotnika, żurawki kristej i dzwonki, które też już wycięłam, jesli wykopię przywrotnika, to musze wsadzić coś, co nie będzie zbyt ekspansywne, bo P kwitną w pierwszym rzucie nisko, może w drugim pójdą trochę wyżej
Małgosiu, Edenka kwitnie, kupiłam drugą w tym roku w Pęchcinie... i to nie jest ta sama róża, zakwitła i wygląda mi raczej na Eden Rose 85, czyli podobna do Twojej.
Kwiatek dla Ciebie