Ha, ha, ha.. ja też wspominam .. w dobrym towarzystwie zawsze jest wesoło, miło i "konie kraść". Pakujcie i przyjeżdżajcie.. tylko w sierpniu, bo teraz mam urwanie dupy.
Odszczekuję wszytko co pisałam złego o Prinses Annie..... 2 lata byłą do niczego, a w tym jedna z najlepszych..
Nagusy są wszędzie, a głownie siedzą w norkach w ziemi, a jak mają mokro to pod liśćmi. A w nocy szaleństwo.. jedzą dosłownie wszytko. I chyba nie ma rośliny której by nie zjadły.
Z setek Luciferków mam chyba 3 .. ale są I zastanawiam się czy nie machnąć na nich ręka i nie obsadzić rabaty pod sosna hostami, do podziału już mam sporą kępę.. ładna ta hosta