Jak Ogrodnik Gordon swój ogród zakładał
21:06, 01 lip 2017
Kwiecień 2015r.
Wywożenie przeszkadzajek....czyli o tym co się w ziemi zmieści
W trakcie glebogryzienia z "oranej" ziemi (tej przywiezionej z budowy parkingu) wyłaniały się "skarby" wszelakiej natury. Na osiedlu deweloper wyznaczył miejsce przeznaczone na śmieci budowlane. Wywiozłam tam ponad 20 taczek różnego rodzaju kamlotów, szmat, sprężyn, wszelakich gałęzi itp.
Najwięcej było wielkich kamieni i kawałków płyt chodnikowych. Moja Córcia (wtedy lat 8) dzielnie mi pomagała:
W prawym dolnym rogu zdjęcia poniżej widać maleńką część wykopanych z ziemi kamlotów:
A ja taczka za taczką wywoziłam te śmieci na wyznaczone na osiedlu miejsce. Za mną zawsze jak cień, noga za nogą podąża moja kochana suczka seniorka (wtedy lat 11):
c.d.n...
Wywożenie przeszkadzajek....czyli o tym co się w ziemi zmieści
W trakcie glebogryzienia z "oranej" ziemi (tej przywiezionej z budowy parkingu) wyłaniały się "skarby" wszelakiej natury. Na osiedlu deweloper wyznaczył miejsce przeznaczone na śmieci budowlane. Wywiozłam tam ponad 20 taczek różnego rodzaju kamlotów, szmat, sprężyn, wszelakich gałęzi itp.
Najwięcej było wielkich kamieni i kawałków płyt chodnikowych. Moja Córcia (wtedy lat 8) dzielnie mi pomagała:
W prawym dolnym rogu zdjęcia poniżej widać maleńką część wykopanych z ziemi kamlotów:
A ja taczka za taczką wywoziłam te śmieci na wyznaczone na osiedlu miejsce. Za mną zawsze jak cień, noga za nogą podąża moja kochana suczka seniorka (wtedy lat 11):
c.d.n...
