Filomena Crocus rose dopiero w tym roku pokazuje na co ją stać. Czekałam na to. Rooguchi rośnie razem z nią Iza dziękuję widziałam u Ciebie sprawozdanie z urlopu, lubię takie wycieczkowe relacje Basia posadzona była w 2013, a pierwsze kwiaty miała w 2014.
Szybko stała się tak wielka
Cofam się strona po stronie, żeby się u Ciebie uaktualnić no i zachwyciło mnie to zestawienie drobniutkiego powojnika z białą różą, ślicznie to wygląda. To jest powojnik rectum, czyli prosty, czy jakiś inny?
Izo, Elu, Mirko, Haniu piwonie same sobie radzą i z pokarmem i wilgocią. Jak swoje przesadzałem to bardzo się zdziwiłem jakie mają długie korzenie - jak bardzo dorodna biała rzodkiew. Wątpię więc czy podlewanie z konewki ich uszczęśliwi. Wilgoć czerpią z niższych pokładów.
U nas od wczoraj pada z przerwami i pięknie nawadnia. Było bardzo sucho. Na Boże Ciało kazaliśmy sobie grila - było smacznie i wesoło.
Gdyby nie kolory, można by pomyśleć, że za oknami mamy jesienny dzień. Nawet kot zapadł w całodzienny sen. Ogrodniczkę zalała masa papierkowej roboty. Dobrze, że aura nie kusi do wychodzenia na zewnątrz. Czasu starczyło tylko dla sprawdzenia, co w trawie piszczy
widoczki zza szczebelków tarasu
i w druga stronę- róże całkowicie przesłoniły widok na ścieżkę
Dzięki Alicjo za miłe słowa.
Braków nie widać, bo omijam Mordor i okolice warzywnika, maliny, aleję róż, która niemal zginęła i zarosła, itp. Ale jak się wchodzi do domów i siedzi na tarasie, to jest ok.
Wsadziłam jesienią białe kamasje, posadziłam je na mokrym Mordorze i wyrosły na niemal 170 cm. Trochę wysoko, nie spodziewałam się, chociaż one też lubią mokro, nietypowo dla cebulowych czy bulwiastych.