Edyta dzięki za zachwyty Agrest faktycznie ugina się pod ciężarem owoców. Z tego co pamiętam, są tam odmiany: triumph, invicta, niesłuchowski. Z ptakami na razie nie ma problemu, truskawki piękne, pyszniutkie, słodziutkie i całe. Póki co nie zauważyłam, żeby ptaki szkody robiły.
Dobra, najpierw Forst. Jeszcze nie centrum kwitnienia, ale były róże, które kwitły Co dziwne...nie było zapachu, jak w ogrodzie różanym Wiedniu na przykład. Ale słoneczka mało było, niektóre róże tylko w słonecznym cieple intensywnie pachną.
Hmm, ja tam jeszcze cały czas chodzę z nosem w piwoniach
Ale skoro o różach mowa, to może poranna Artemis w białych szałwiach
Biała szałwia równo daje czadu Chyba lubi słońce. Mam też niebieską w lekko zacienionym miejscu, ale nigdy nie była aż tak bujna, jak ta biała na południowym stoku
Bardzo podoba mi się Twoja różyczka Star Profusion, czy ona długo kwitnie? Już poprzedniej jesieni do niej się przymierzałam, ale jakoś nic nie wyszło z planów.
Szpaler lawendy imponujący, a ja mam w dwóch, trzech miejscach, muszę skomasować!
<Może będzie lepszy efekt! No i znów przesadzanie! Czy ona w półcieniu wytrzyma?
Mój Red dzieli miejsce z zawilcami leśnymi i szafirkami. Jak te zasychają Baron się bierze do rośnięcia! W taki sposób mam miejsce stale zapełnione. A rośnie tuż obok starych róż i miskanta.