Ewo, Edytko, Izabelko, miło słyszeć od Was pochwały na temat ogródka!
Co do kwiatków- staram się.
Nie zawsze trafiam, ale padnięć roślin po zakupie mam mało.
A już te , które od koleżanek forumowych dostaję, zawsze sie trzymają i kwitną im na chwałę a mnie na pociechę. Właśnie pozwoliłam rozsiać sie ciemiernikom od Edytki. Będą nowe sadzonki, i może też kogoś w przyszłości obdzielę.
Dzięki
u mnie ze zdjęciami będzie kłopot - w gnieździe skrzywił się bolec i nie mam jak zgrać fot jutro chyba czeka mnie wyprawa do Warszawy do serwisu Canona tylko w nich nadzieja
Pracy przy oczku jest trochę, szczególnie jak się ma filtr za mały do wielkości oka i do ilości ryb.
Ale nie wyobrażam sobie ogrodu bez kałuży. Nawet jak muszę pilnować wnuki by nie wpadli... To takie serce ogrodu.
Knautia z nasionek kupowanych przez Ciebie w Anglii .. wysiałam rok później i maja się dobrze
I angielskie dalie
Kasiu na tym ostatnim zdjęciu za klonem jest Morning Light ? A te zielone trawki przed to co ?
A tak w ogóle to cudnie, pięknie łał !!!
Zaraz biegnę do męża pokazać mu jak u "sąsiadki" bajecznie.
Wszystko tak się rozrosło...nie ten sam ogród.
Dorotko, tak miłe słowa które piszesz o mnie aż mnie zawstydzają, ja mam o sobie jako o ogrodniku dość mierne zdanie, sama nic nie wymyślę na papierze, dopiero po posadzeniu widzę czy coś mi pasuje i wtedy zapisuję co zmienić jesienią. Tak, metodą prób i błędów. Podglądam też pomysły u innych Forum bardzo dużo daje
The Pilgrim mam już chyba trzeci albo czwarty rok. Dwa razy ją przesadzałam, dlatego cięgle jest mała. Swoją drogą ciągle jej coś dolega,na liściach widać niedobory magnezu, mimo,że właśnie z tego powodu jest przesadzana do dobrej ziemi, ona ciągle je ma. Nie pachnie tak jak to opisują jej inni właściciele, właściwie prawie wcale nie pachnie Już myślę sobie że mam jaką podmiankę?
Kwiaty są cudne, i dla nich ją kocham, ale zwieszają się, jak to u Austinek bywa
Mimo tych wad nie pozbędę się jej, ciągle czekam aż będzie taka cudna jak u Olgi z Ogrod Brzóstowa. Idę zrobić jej zdjęcie i zaraz wstawię
Na tym zdjęciu widać jeszcze przed nią inną różę, trochę ją zagłusza, jest do wysadzenia, obok też inne róże są. Zdjęcia trochę prześwietlone, robione w południe. Po zrobieniu zdjęć widzę że w tym roku jeszcze łebków nie zwiesiła
Aniu, centralnie, na dole zdjęcia, mam wrażenie, że wrosła ci po prawej stronie kępy hakone jakaś trawa i kwitnie
Tulipany najlepiej w lipcu wykopać, albo jesli sadzone w doniczkach to doniczki wyjąć i gdzieś w ustronnym miejscu postawić. Potem wyciągasz cebulki, najlepiej zbierać do skrzynki na warzywa - niech obeschną. Od razu segregować odmianami. Po mniej więcej tygodniu trzeba oczyścić z ziemi, z łodyg, delikatnie skrócić korzonki.
Trzymam w kotłowni, powieszone w warzywnych siatkach plastikowych. Wiszą tak do września/października. Potem segreguję i odrzucam wszystkie miękkie, uszkodzone. Moczę 15-20min w Topsinie, lub roztworze nadmanganianu potasu. Sadzę.
Rośliny masz zdrowe, mocne. Tą marudzącą hakone, obsyp kompostem. Sucha część jest martwa, ale tam gdzie liść będzie zyć i się rozrastać.
Moje pierwsze w życiu rozmnożone hortensje, na 60 patyczków z 15 nadal ma listki więc mam nadzieję, że może coś z nich będzie.
Nie wiem tylko co dalej z nimi robić?