Na szczęście były też jakieś kwiatki
Nawet baseny pod chmurką zostały zaliczone. Trudno nieraz było uwierzyć, że za "kilka zakrętów" będą. I nie na marne maszerujemy w deszczu.
Na szczęście były, nieraz nawet z "przebieralnią"
Kamienna już bez jednej laurowiśni, druga jeszcze daje mi niewielką nadzieję a trzecia na pewno jest żywa
Jeżówki ruszają, cisy przycięte. Kiedyś będą ładnymi miśkami, kiedyś
Debatowaliśmy co zrobić ze świerkami gniazdkowymi. Zostawić czy usunąć. Mąż powiedział kompleksowo robimy. Bo i tak nic na nimi nie posadzimy bo nie usuniemy korzeni jałowców jak one zostaną.