Planowane cięcie bukszpanów spełzło na niczym. Przycięłam tylko cisa. Okazało się, że podlewanie ważniejsze, bo sucho jak na plaży.
Cis przed i po cięciu
Paulina to nie jest kocimiętka, bo koty by mi ją zrujnowały, jak poprzednią, którą miałam. , wdeptały w ziemię i nie widać jej.
Iza odezwę się na pw jak będę .
Ania i Sylwia u mnie pęcherznice też przycinane.Ta zielona ma taki kolor ,że z daleka się wyróżnia co?
Proszę bardzo Jeszcze wieczorem seslerię podlewałam. Ładnie się zaaklimatyzowała, a nawet mi się wydaje, że może troszkę jej przybyło. A na robocie nie ma się co skupiać, to tylko kwestia techniczna Skupmy się lepiej na czymś pięknym, pachnącym
Dzięki Gosia! Co do piwonii, to jestem bezkrytyczna Uwielbiam je w każdym zestawieniu
Hosty rosną, mają w większości za ciasno, ale nawet nie mam za bardzo już gdzie ich poupychać