Rododendronowy ogród II.
13:39, 13 cze 2017
Już kiedyś mówiłam: Nie warto płakać nad rozlanym mlekiem, chociażby to była ostatnia jego szklanka! A u Was to mleko jeszcze nie ostatnie. Fakt, szkoda, żal, ale nie wolno rozpamiętywać tego nad czym nie mamy kontroli! U Fredry to było: Niech się dzieje wola nieba, z nią się zawsze zgadzać trzeba!
Jeżeli się co da uratować, to trzeba to robić i już. Bierz sekator i obcinaj, co brzydkie, a roślinom zostaw czas na zabliźnianie ran. Kochamy Ciebie, Twój ogród, Twoje rośliny, i rozpaczamy razem z Tobą, ale ile można szlochać? Bożenko, uszy do góry! Będzie dobrze, a niektórym roślinom to na dobre wyjdzie.
Kwiatek dla Ciebie na pocieszkę.
Jeżeli się co da uratować, to trzeba to robić i już. Bierz sekator i obcinaj, co brzydkie, a roślinom zostaw czas na zabliźnianie ran. Kochamy Ciebie, Twój ogród, Twoje rośliny, i rozpaczamy razem z Tobą, ale ile można szlochać? Bożenko, uszy do góry! Będzie dobrze, a niektórym roślinom to na dobre wyjdzie.
Kwiatek dla Ciebie na pocieszkę.
Witam również zakładaliśmy trawnik i dużo jest w nim chwastnicy
