Nooo cudny ten ostrożeń dobrze ,że już wiem ,że toto ma takà ładna nazwę
Czasem z tymi najprostszymj roślinami jest problem ,żeby kupić..echhhh..
A teaz leceę zobaczyć wreszcie te róże
Moi kochani dziękuję bardzo za odwiedziny i przemiłe wpisy . Ten tydzień miałam pracowity ( w pracy). Dziś będę nadrabiać zaległości w odwiedzinach u Was, do każdego na pewno zajrzę, bo jestem ciekawa, co u Was w trawie piszczy.
Zaraz wybieram się na zakupy -po kwiaty do doniczek.
Dzisiaj piękna pogoda, słońce od rana świeci, więc zrobiłam sesję roślinom, na pewno były zadowolone, bo się wdzięczyły w tym słońcu.
Ewa uśmiejesz się. Kiedyś rozmawiałyśmy o insiracjach z pinteresta. Róża z żurawką i ostrożniem. Chodził mi po głowie ten ostrożeń ale nigdzie go nie szło u nas zakupić. Aż tu nagle trafiłam przez przypadek )) oczywiście zakupiłam. Tak Pan wygląda. Normalnie oset tylko w mniejszej wersji. Nawet odmiana jest - Trevor's Blue Wonder
Kochani! Bardzo proszę o pomoc. Nie znalazłem stosownego wątku, dlatego też swoją prośbę umieszczam tutaj. Mam cyprysika nutkajskiego rosnącego u mnie od około 15 lat. Nigdy nie chorował i nie sprawiał żadnych problemów. Od tygodnia jego jedna strona zaczęła wyglądać tak jak na zdjęciach. Stało się to w przeciągu 3 dni. Zastanawiałem się czy może być to wynik polania go czymś czy też poparzenia, ale chyba nie ma takiej możliwości . Cyprysika niczym nigdy nie nawoziłem (żadnymi nawozami sztucznymi), gleba w ogrodzie jest przepuszczalna, ale żyzna. W ogrodzie mam duży problem z rdzą gruszy, który jest raczej nie do rozwiązania. Straciłem też perukowca z powodu (jeśli dobrze zdiagnozowałem dzięki odpowiedziom Mazana innym Forumowiczom) werticiliozy. Czy możliwe, żeby któraś z tych chorób dotknęła cyprysika? Bardzo ciężko przychodzi pogodzić mi się z myślą, że mógłbym go stracić. Jeśli ktoś z Was miałby jakieś sugestie jak go ratować, będę ogromnie wdzięczny.
Pozdrawiam
Mariusz
Fantastyczne .... czy ślimaki (błotniarki?) specjalnie wprowadzaliście do oczka czy same się pojawiły? Choć takie okazy i takie wyrównany to pewnie nabyte.
Ogród zachwyca... jak zawsze. Podziwiam Chłopaki
U mnie wbrew obawom najmniej komarów jest przy stawie. Ale za to chmary ważek wszelkiej maści.