Faktycznie prześliczny Zazdraszczam, mnie te podwójne nie lubią, tyle ich już miałam i za każdym razem po miesiącu mówiły papa :/ ale za to Polish Spirit mi szaleje już ma 2 metry
No w tym jest sęk, że można na kwitnienie czekać nawet kilka lat ale jak już raz zakwitnie to będzie kwitł do końca życia, więc teraz szukamy choćby śladu kwitnienia a jesienią ( dotyczy to tylko kousa) charakterystycznych czerwonych jagódek)
Tak mówili, że padać będzie, a tu nic, czekałam trzy dni, ale dziś już nie wytrzymałam jak zobaczyłam popiół na rabatkach a nie ziemię i tylko latam ze zraszaczem od 18 i przestawiam
Obiecane orliki
Kawciu- Kamilko, pisałaś wcześniej, że masz dwutygodniowe opóźnienie wegetacji w stosunku do mnie. Moje dopiero ruszyły. Zajrzyj swoim do wnętrza i zobacz, czy tworzą łodyżkę kwiatową.
Anulko, zakładanie ogrodu przypłaciłam niestety ubytkiem zdrowia.Wysiadło mi prawe kolano i prawy łokieć. Dlatego nie kusi mnie już żadna ogrodowa rewolucja. Trudno się przelateralizować na lewo.
Orliki wciąż cieszą oko.
W dobrej formie jest miłorząb. Kwitnie klon Ginnala.
Naparstnice pokazują wnętrze. Różne mi się trafiły. Zawsze pierwsze zakwitały niebieskie szałwie. W tym roku wyprzedziły je białe.
Zakwitła druga róża pomarszczona. Ładnie przezimowały mi stipy.
Aniu, a może tak?
Chyba o to chodziło Justynce.
Te pośrodku połączone razem oczywiście. Kopiowałam ze zdjęcia i niektóre nie były złączone
U mnie też kombinowałam z płytkami, pojedynczo było zbyt wąsko. Dwie razem nie dawały tej samej szerokości, co te w żwirku. Ostatecznie dałam taki sam rozstaw w trawie, jak w żwirku. Bynajmniej wózkiem można będzie w razie potrzeby pojechać po dwóch płytkach
Jolu, zestaw wyszedł samoistnie! Wiatr przechylił pęd orlika w stronę paproci, i już nie prostowałam, bo bym ułamała.
ZacZyna kwitnienie jarzmianka, U mnie będzie biała. Tuż obok, na dole po lewej stronie, młode siewki z nasion zeszłorocznych.