Wczoraj na działce byłam prawie cały dzień
Pomimo dużej ilości czasu, planu nie wykonałam. Pielenie mojej wielkiej rabaty pochłonęło mi cały dzień
Oto ona, już niebawem między żywopłotem a kwiatami, będą wsadzone trawy
Szmaragdowa Dolina nie wymaga komentarza. Powiem tylko, że ja jestem bardzo pozytywnie zaskoczona, bo zdjęcia nie oddają piękna całości.
Teraz w ogrodzie królują cudowne orliki we wszystkich kolorach...
Ale zacznijmy od początku...
Witam, proszę Was drogie forumowiczki, forumowicze o pomoc w wyborze wersji rabat na froncie domu. Pierwsza u góry z zawijaskiem przy podjeździe i dodatkową Umbrą żeby to jakoś połączyć z prawą stroną, czy wersja druga, prostsza tylko z trawniczkiem po lewej stronie od wejścia?
Długa historia Kiedyś musiałam zaliczyć promocję jednej ze szkół o profilu zawodowym. Kiedy zobaczyłam co w ramach praktyk robią jej uczniowie od razu wiedziałam, że to coś dla mnie! Zaprojektowałam ornament i został wycięty plazmą. Z rozpędu to chciałam jeszcze dwie furtki zamówić, ale płaci się od centymetra cięcia magiczną plazmą, skalkulowałam i zrezygnowałam.
Osadzanie ornamentu było trochę komiczne. Robili to moi znajomi, mają odpowiedni sprzęt. Zanim zaczęłam przygotowania do kolacji, pokazałam rośliny, których bardzo nie chciałabym stracić. Wiadomo! Słyszałam odgłosy roboty, kiedy tylko mogłam odejść od patelni to zobaczyłam z przerażeniem, że mój ornament jest szlifowany do czystego metalu! Bo taki zardzewiały już!
Po wszystkim podziwiałam efekt, ale o zgrozo, akurat te rośliny, które chciałam uchronić i na które wskazałam, zdeptane! Jeden trójlist i Actea pachypoda, taka z białymi owocnikami! No, ale ornament jest na swoim miejscu, a jeden z czerńców ocalał. Tak to było, a risotto wyszło mi przepyszne!
Kupiłam zabiedzone laurowiśnie i żółkną i opadają liście, ponadto na liściach od spodu są kropki. Pryskałam i HT i OW a nawet miedzianem 21.05. i nie wiem czym je potraktować.
Liście żółte obrywam, zbieram, ale i tak ciągle żółkną..
Walerek, co to za paskuda?