Zielony azyl pod Wrocławiem
09:58, 26 maj 2017
Czy dobrze zatem rozumiem, że jeśli maliny posadzę w donicach to będą "w ryzach"? jakie głębokie muszą być te donice?
Ciurkadełko - rozumiem ze bardziej pierwsze niż kamienne? czy jeszcze coś innego masz Toszka na myśli?(zdjęcia z ogrodowiska, czy mogę je tutaj wklejać?)

Front jest na lini zachód-północ. W tej chwili cień pada na jałowiec i sięga do połowy RH. Magnolia jest już w słońcu. W zimie oczywiście jest gorzej bo i słońce niżej ale jałowiec rośnie tam od 5 lat a magnolia przeżyła drugą zimę więc chyba im tam dobrze.
Dałam kamyki bo u nas bardzo wieje i korę miałabym rozdmuchaną. Ale jeśli trzeba to zdejmę. Myślałam, że po prostu to płożące co mam i z czasem kamienie zakryje a teraz nie będzie chwastów.
Czyli:
1. koszenie
2. zdjęcie kamyków i agro + pielenie
3. przesadzamy?dosadzamy?
I jeszcze pytanko o ptaszki: od 4 lat mamy pod dachówkami szpaki "wyjadaki" oraz wróble. Z roku na rok coraz wiecej. Fajnie że nas kochają, bo pieknie śpiewają a dzieci lubią patrzeć jak po koszeniu wylatują "na posiłek" ale niszczą nam podbitkę. Musimy zatem zabezpieczyć tam wejście. Kiedy najlepiej to zrobić ze względu na ptaki? Czy jak kupię i rozwieszę domki dla ptaków to one sobie znajdą miejsce? nie chciałabym ich tak "na bruk" wyrzucać.
Ciurkadełko - rozumiem ze bardziej pierwsze niż kamienne? czy jeszcze coś innego masz Toszka na myśli?(zdjęcia z ogrodowiska, czy mogę je tutaj wklejać?)

Front jest na lini zachód-północ. W tej chwili cień pada na jałowiec i sięga do połowy RH. Magnolia jest już w słońcu. W zimie oczywiście jest gorzej bo i słońce niżej ale jałowiec rośnie tam od 5 lat a magnolia przeżyła drugą zimę więc chyba im tam dobrze.
Dałam kamyki bo u nas bardzo wieje i korę miałabym rozdmuchaną. Ale jeśli trzeba to zdejmę. Myślałam, że po prostu to płożące co mam i z czasem kamienie zakryje a teraz nie będzie chwastów.
Czyli:
1. koszenie
2. zdjęcie kamyków i agro + pielenie
3. przesadzamy?dosadzamy?
I jeszcze pytanko o ptaszki: od 4 lat mamy pod dachówkami szpaki "wyjadaki" oraz wróble. Z roku na rok coraz wiecej. Fajnie że nas kochają, bo pieknie śpiewają a dzieci lubią patrzeć jak po koszeniu wylatują "na posiłek" ale niszczą nam podbitkę. Musimy zatem zabezpieczyć tam wejście. Kiedy najlepiej to zrobić ze względu na ptaki? Czy jak kupię i rozwieszę domki dla ptaków to one sobie znajdą miejsce? nie chciałabym ich tak "na bruk" wyrzucać.