Iza, ogród wydoroślał.
Widok o zachodzie słońca
I w samo południe
Vivo, cieszę się tym majem, ale moja radość byłaby większa gdyby spadło trochę majowego deszczu.
Moje rośliny po cichu szepczą
"Co pokropi deszcz majowy, jestem wyższa o pół głowy".

Od kilku tygodni nie padało. Wieczorem biegam z wężem i konewkami, a w dzień siedzę pod cieniówką na tarasie. Cień mam tylko po zachodniej stronie budynku- do 14. Potem słońce jest wszędzie.
Gosiek, wciąż dybam na parki.

czasem się udaje, a czasem nie.
Lucy, deszczu zazdroszczę. U mnie wciąż goły błękit, bez chmurki.Stokrotki afrykańskie się cieszą.