I druga NN. Ta coraz bardziej mi się podoba. Szczególnie, że chyba uda się ją poprowadzić jako drzewko. Zdjęcia z soboty. Teraz ogólnie mokro i brzydko.
Magnolia, którą zawsze uważałam za Susan a teraz mam poważne wątpliwości. Za jasne kwiaty ma od początku. Jest prosta, taka strzelista. Bardziej mi na Betty to wygląda. W tym roku bardzo marnie kwitnie. Chyba w ubiegłym za mało nawozu dostała.
Tyle zimnych dni a proszecos kwitnie:
Anemon i zawilec gajowy
I kwitna mi biale szafirki ale aparat ich nie chce widziec
A tu musze uporzadkowac i zrobic inne zestawienie tulipanow - te czerwono zolte nie zgrywaja sie z jasnozoltymi ani pora kwitnienia ani kolorem ani wysokoscia...
Pesteczko zrywanie to nie problemy tylko pozniej skubanie tych platkow. Herbatki z pokrzywy nie probowalam, chyba najwyzszy czas tych mam tez duzo.
U mnie mlecze juz sie powoli koncza i to ostatni dzwonek byl.
rannik ma nasionka pomoc mu??
i tulipan ten ktorý pokazywalam przedwczoraj rozkwita. Wyglada jak roza
Ewuniu, przeoczyłam wpis pod zdjęciem. Na zdjęcie popatrzyłam, pomyślałam, ze bardzo lubię to miejsce, baaaaardzo, a podpisu nie przeczytałam. Teraz musiałam odszukać je, bo nie wiedziałam, gdzie i kiedy się pytałaś
Moni, tak wyglądają siewki jeżówek
O patyczkach wszystko się okaże po upałach, czy dały radę.
To ukorzeniony zeszłoroczny patyczek Vanilia Fraize
A tu do ziemi wetknęłam patyczki Phantoma. W upały trzeba podlewać, jak będą
Asiu, kupowałam rok temu pod nazwą coca-cola w szkółce. Nie wiem, czy to poprawna nazwa. Były po 4 zł. I nie wiem, czy żyją po zimie. nie wiem, jak sprawdzić
To był sierpień
Dziewczyny, o się dzieje z moimi iglakami? Nagle zbrązowiały. Myślałam, że podmarzły, ale nic się nie ma na lepsze. To jakiś grzyb? Pryskać? Czym? Proszę o diagnozę.
Fotorelacja:
Jolu, tak, rozeszły się od ręki. Córcia też wzięła, mieszka niedaleko i czasami przyjeżdża z sunią. Razem super się bawią, biegają po ogrodzie. Kilka dni temu jednak zadzwoniła, że jest problem. Otóż dostałą nową pracę, nie ma jej długo w domku, a sunia sama się nudzi i zjadła ostatnio jej kapcie ...
Więc chyba wezmę małą do nas na jakiś czas, zobaczymy, czy się odchowa troszkę. Jeśli sobie nie poradzimy z dwoma psiakami, będę musiała poszukać jej nowy domek. A szkoda, bo mała jest słodka