W międzyczasie powstał pomysł na drugą stronę podjazdu. eMuś stwierdził, że faktycznie bez sensu tam pchać kawałek trawnika. Mogę robić rabatę po całości, ale musi być choinka.
Będzie więc jodła koreańska, śmietniki ukryte za cisami, płot doczeka się kiedyś pomalowania.
Pierwsze wschody w nowozbudowanych skrzyniach. Widać też działalność kreta przy ścieżce. A nie było kreta u nas od conajmniej roku. Chyba Puszkowi trzeba podwyższyć czynsz za wynajem pokoju lub oznajmić mu, że czas się brać do roboty. Sąsiedzi donoszą, że bierze prace „na czarno” i zostawia im myszowe prezenty na wycieraczkach.
Tylko tego tamaryszka absolutnie nie tykajcie sekatorem. Swoje dwa egzemplarze musiałam usunąć, bo próbowałam ograniczyć ich wielkość i zepsułam im pokrój.
Moje rosły bardzo szeroko, a po deszczu potrafiły wyglądać niezwykle malowniczo
zdjęcia później usunę
Tawuły szare i japońskie to dobry wybór. Te drugie warto po kwitnieniu ponownie przyciąć w kuleczkę. Wtedy ponownie zakwitną.