Powiem Wam, że już mi się nawet nie chce narzekać - ma być cieplej i tego się trzymam kurczowo, porobiłam zdjęcia przymrożonym ale nie chcę już wstawiać niech to zimno spada i ciepełko przyjdzie . Widzę że bardzo dużo dało przykrycie doniczkami ale nie wszystko mogłam poprzykrywać, rano tylko okiem rzuciłam a obchód robiłam po 18.
Trybula leśna Raven's Wing rano leżała na ziemi ale teraz pięknie się pozbierała.
Wielosił pancerny jest i ta rutewka orlikolistna Black Stoking również
Trochę fotek dzisiejszych , jakbyście miały jakieś sugestie to czekam tył - dosadzilam 26 szt lawendy , zabrakło z 10 , a już się skończyły bok rodki i azalie ,muszę brzozy naprostować miszmaszowy bok z dalsza z moim kochanym niszczycielem
Ewunia zagadka się wyjaśniła. Jeżyk buduje gniazdo pod schodami bo znosi w pyszczku różne patyki, igiełki z sosny itd. Za radą Kindzi poczęstowałam go/ją? psią suchą karmą i zostawił/a tylko jeden chrupeczek
tu spaceruje pod murkiem
i pomyśleć, że ja wczoraj w słodkiej nieświadomości z barwinkiem tuż przy jej kryjówce walczyłam. Ale się musiała biedna denerwować.
W tym roku niestety, ale całej białej kuleczki z rodka nie będzie :/ przymrozek go pokonał.... dobrze, że tylko połowa rozkwitła a połowa jeszcze w pąkach to kwitnąć będzie niestety nie tak obficie jak co roku
Norweska mówi że koniec przymrozków więc zdecydowałam się na posadzenie doniczkowych. Miałam to robić za dzień lub dwa ale okazało się że jadę na szkolenie na dwa dni. Weekend też mam wyjazdowy bo komunia. W tej sytuacji najbliższy możliwy termin przypadałby na poniedziałkowe popołudnie. To już zdecydowanie za długo bo wszystko mi przerasta na parapetach.
W tym roku w doniczkach stojących będzie pomarańczowy koleus, seledynowy wilec, białe surfinie, trawka ostnica i karłowe cynie daliowe. Ostnica i cynie z mojego siewu a reszta kupiona.
Oto zakupy: