Ogród Małej Mi 2017
00:06, 17 maj 2017
Ale i tak wole latawce niż nieproszonych gości. Już wiem dlaczego nie mam żab i ropuchów w kałuży. Prawie go złapałam. . I prawie robi różnice... chłopów w domu ani okolicy nie było... a baba to może tylko spitolić okazje do złapania. Lilii to już nie pójdę nawozić ani ustawiać donic..... nie cierpię ślizgaczy. Ale i tak wole zaskrońca niż ślimaki. W szklarni pomimo pilnowania zjadły dalie. Jest ich od cholery. Z powodu Bambiny czyli Mesaliny (nowe imię) granulki zastosować nie bardzo...
Pięknie się metr gada wkomponowało w trawki. Gad z trawy a Mesalina z brzegu (1 metr od siebie) urządziły polowanie na ryby w okresie wielkiej kochliwości.
Pięknie się metr gada wkomponowało w trawki. Gad z trawy a Mesalina z brzegu (1 metr od siebie) urządziły polowanie na ryby w okresie wielkiej kochliwości.