Na owe święta narodowe były w pąkach.Potem kilka rozkwitało i jak widać przymrozek ich zgiął w pól .A te , które były w większych pąkach , przetrwały i kwitną jeszcze
Pogoda sprzyjała więc udało się ostrzyc wszystkie bukszpany...koniczynka po zabiegu fryzjerskim...
i z szersdzej perspektywy...pierwszy raz strzygłam maszynką do żywopłotów...eM kupił mi taką mniejszą...
na koniec okazało się , że Młody nie złowił ryby , ale złapał jeża, który przyszedł wyjadać mu zanętę
oczywiście okazał się stałym mieszkańcem ogrodu
dokarmianym wraz z kotami
Oluś, ja na ten przykład mam wrażenie, że u mnie ciągle chaos panuje w ogrodzie. I chyba właśnie dlatego, że nie mam żadnego planu, projektu, ani oleju w głowie Sadzę wszystko po omacku, na spontanie. Wierz mi, wszystko jest u mnie kwestią przypadku. Chociażby te moje kulki w trawie - to była sekunda, bo akurat musiałam przesadzić te buksy na cito w inne miejsce, no i eM pyta "Gdzie?", a ja "Tam!" i wsio
Już chyba tak mam, że u mnie (z reguły) pierwsza decyzja najlepsza
Na dobranoc zostawiam moje na wpół rozwinięte czochy Szkoda, że nie kwitną całe lato...
Zrobiło się ciepło więc lis znowu paraduje przed naszymi oknami
a pod tarasem ptaszek wysiaduje w gnieździe i wcale nie boi się nas, nie jest płochliwy...
jak odleciał na chwilkę, to udało się sfotografować zawartość gniazdka...będą młode...
Taki... subteeeelnyyy Jak najbardziej w moim guście Moje nie zapowiadają kwitnienia- a może jeszcze za wcześnie? Kiedy kwitną bródkowe bo nie pamiętam?
Jola nie raz zdarzało mi się płoszyć sroki, które dobierały się do budki szpaków.
Do tej pory nie miałam nic do wiewiórek - nawet jak mi prawie wszystkie orzechy wyprowadziły z drzewa, no ale teraz dostały u mnie żółtą kartkę
Moja działka jest bardzo mała i niestety zwłaszcza jesienią (gdy wręcz szuka się słońca) orzech sporo ją zacienia - stąd to drastyczne cięcie. Póki co znosi to doskonale
U mnie orzech to głównie miejsce dla domków dla szpaków. A przylot szpaków na wiosnę i ich pierwsze pogwizdywanie jest dla mnie czymś magicznym. Z reguły wygląda to tak, że rano budzi mnie ich gwizd i wtedy nagle przychodzi olśnienie: to już wiosna i ciepło się robi na serduchu