Tutaj nie "zaczęły wychodzić żółte place" tylko trawa gdzie spadła dostateczna ilość nawozu się zazieleniła, natomiast tam, gdzie nawozu spadło za mało - jest żółta, bo zagłodzona. Wyraźnie widać jak ktoś nawoził z ręki jakby siał zboże. Widac zamaszyste "ruchy" - takie koła w trawniku.Albo jakimś siewnikiem ręcznym, ale nieumiejętnie.
Musisz ćwiczyć sianie nawozów. To jest nierównomierne, nieprawidłowe i nie zapewniło trawnikowi soczystości bo nawozu zabrakło w niektórych miejscach.
Ja w tym roku wyjątkowo wysiałam tylko jedną odmianę paryki, z ostrych zrezygnowałam, moze za rok wrócę do nich. Ale wolę słodką paprykę. Fajnie, ze syn się wciągnął warzywnie
Za to zaszalałam z nowymi odmianami dyni.
Bakłażany w tym roku wysiałam wcześniej. W tamtym roku o wiele za późno. Mam nadzieję, że się doczekam. Okra też rokuje.
Mam takie miejsce gdzie mogę na nią patrzeć bez końca - kombinuję by tam ławeczkę zrobić. Plan już w głowie - a jak jest plan to i realizacja będzie. Ławeczka w różach akurat będzie.
Taki mam widok z tego miejsca - lipiec, sierpień, wrzesień