Aurelia z floksami nie ma kłopotów, kwitną, potem je przycinam i jeszcze raz kwitną.
Teraz zapełniają mi rabatę i dają dużo barw a co za tym idzie i radości dla oka.
Ja lubię takie poduszeczki. Ciekawe czy są inne kolory.
Na szczęście po pogromie zimna, które przetoczyło się w mijającym tygodniu po naszych ogrodach nie odnotowuję po szybkim przeglądzie żadnych strat. Generalnie tradycyjnie najlepiej mają się chwasty, brrr... Zaczęły u mnie startować moje nowe, ubiegłoroczne rozplenice Hameln Gold. Wygląda na to, że wszystkie przeżyły
Tulipany to aktualnie number one na forum, są wszędzie i u wszystkich. U mnie ich niewiele w tym roku, więc cieszę się tymi które są.
Gosia! No sroka okazała się dużym łasuchem a i ciasto musiało być pyszne A tak przy okazji zaczęłam się zastanawiać czy określenie sroka-złodziejka jakie często kojarzone jest ze srokami jest poparte jakimiś faktami? Mówi się też niekiedy o np. kobietach kupujących namiętnie biżuterię, że są jak sroki - biorą wszystko co się świeci
Co do wiewiórki - masz rację, wiewiórka przyszła aby zapewnić sobie czy swojemu potomstwu pokarm. To tylko człowiek niekiedy potrafi skrzywdzić inne istoty zupełnie z innych powodów
Gosia będzie mi bardzo miło gościć Cię w moim skromnym ogrodzie
Na owe święta narodowe były w pąkach.Potem kilka rozkwitało i jak widać przymrozek ich zgiął w pól .A te , które były w większych pąkach , przetrwały i kwitną jeszcze
Pogoda sprzyjała więc udało się ostrzyc wszystkie bukszpany...koniczynka po zabiegu fryzjerskim...
i z szersdzej perspektywy...pierwszy raz strzygłam maszynką do żywopłotów...eM kupił mi taką mniejszą...
na koniec okazało się , że Młody nie złowił ryby , ale złapał jeża, który przyszedł wyjadać mu zanętę
oczywiście okazał się stałym mieszkańcem ogrodu
dokarmianym wraz z kotami