Aniu, po ujrzeniu u siebie opuchlaków pod hortensją pnącą, z sympatią myślę o krecie i mrówkach, choć dzisiaj musiałam robić oprysk przeciw mszycom. Rzuciły się na niektóre róże i kaliny Roseum. Nigdy nie kupuję coli dla siebie. Jutro nabędę z morderczą intencją.
Polu miło mi, że klony budzą twoją radość wiosną
Donice pomału zapełniam
pewnie posadziłabym wcześniej, gdyby nie tee śniegi i późniejsze deszszczowe dni..
Pogoda dopisała wszak jednak słońce się schowało ale było ciepło i bez deszczu.
Dzisiejsza praca niewiele zrobiłam, liczyłam że zrobię więcej ale inne obowiązki też wzywają.
Posadziłam hostki
Akcja pieniek
Trochę usuniętej trawy
Jana, swoje tnę dwukrotnie. Pierwszy raz pod koniec zimy, a potem po kwitnieniu. Można ciąć wcześniej, bo kwitnienie zaburza nieco pokrój, ale mi potrzebny jest kolor kwiecia, więc toleruje nieco rozwichrzony pokrój przez pewien czas.
I placyk gotowy
Jeszcze piasek nie wysechł i dobrze nie uszczelnił wszystkich fug, ale już jest przytulnie i wygodnie.
Mam też plan, aby pociągnąć ten żywopłot bukszpanowy przed leszczyną - do końca dłuższego boku placyku.
Bogdziu, Filomeno, Kasia_CS, BasiaLT, Milko
Smardze są wyjątkowo delikatne. Polecam . To grzyb jadalny i bardzo smaczny, nieporównywalny do żadnego innego. Na mniej intensywny zapach niż inne grzyby leśne.
Dla Irenki - Milki
sasanki w tym roku kwitną wyjątkowo długo ponad m-c i mają jeszcze sporo pąków. To sprawka chłodnej wiosny. Ja przekwitniętych kwiatów nie obrywam bo zależy mi na owocostanach, są urokliwe. Nie spotkałam się z opinią, by sasanki powtarzały kwitnienie. No chyba, że jakiś wybryk natury i to pewnie u tych odmianowych. Moje są pospolite Pulsatilla vulgaris .