Też rozważałam hydrożel. Jak już mam moje rodki przekopywać i sadzić na nowo, to co szkodzi im trochę dodać Myślisz Bogdziu, że to sie sprawdzi? nie zaszkodzi?
U nas dziś burza "prawie: była Bokiem przeszła. Ale rodki rano i wieczorem podłewam i widzę, że jakby ciut odżyły.
A ja tak myślałam ty lejesz to i ja poleję,ale się wstrzymałm,dzięki Tess i tak już prawie jesień,liście lecą z drzewpóźniej to już raczej się nie daje nawozu,prawda?
Tesiu mnie nie obroniła, wczoraj wieczorem polałam wszystko, bo mnie podkusiła kobieta z ogrodniczego, żeby te moje biedne rododendrony podlać. Dzisiaj było ok. Może coś jeszcze się pokazać.?
Iwka, Tess, wysłałam. Mam nadzieję, że te rośliny choć przeżyją w 30 % Mam dwoje małych dzieci, mieszkam na wsi, wszędzie daleko. Nie mam ochoty, sił ani czasu, żeby jexdziź po szkołkach w dobie Internetu. Kupuję, nie wychodząc z domu, żeby ułatwić sobie zycie. szkoda, ze nie wszyscy są uczciwi...
Tess masz racje, gorsze upały zapowiadaja na przyszły tydzień, myślałam że jak wieczorem podleje odrobine te kwitnące to im nic nie będzie, ale rzeczywiście przy takiej pogodzie to by mi nic nie zostało, dobrze że czuwasz dziękuje
Za radą Ani Monte w tym roku na moich piaskach podlaskich zastosowałam pod rosliny wrażliwe na susze - czyli pod hortensje - hydrożel. Jestem bardzo zadowolona z kondycji roślin. Żyją Podlewam raz na 2 tygodnie. A deszcz tam prawie wcale nie pada, niestety.
Nie lej wody na roślinki w pełnym słońcu.
Dostaną porażenia słonecznego a możesz im też zafundować choroby grzybowe.
Podlewanie tylko pod roślinę, na glebę.
Ile może mieć tej wysokości? Bo mam taką szalenie podobną, ale w tym roku miała ponad metr, nie ściemniam. No i się zastanawiam, czy to może być Miss America.