I jeszcze zmiany w różance. 8 róż iesiąc temu całkiem zmieniło stanowisko na bardziej słoneczne, dostały trochę kompostowanych odpadów. Wczoraj ogarnęłam część w kręgu, pozostało jeszcze dokompostować pozostałą część. Niestety róże dopiero się zbierają i nie wiem czy zechcą kwitnąć. Mają spore opóźnienie do innych, dopiero puszczają liście. Dostały słupek z cegieł-róże lubią ciepło od murków.
Tyle jeśli chodzi o zmiany, a teraz trzeba kancikować, plewić i kosić nieustannie.
Dziękuję Basiu. Paprocie to rośliny nie do zdarcia. Rosną od północnej strony domu. Walka trwa o papu i wodę pomiędzy paprociami, funkiami i miechunkami. wydaje się że najsilniejsze są paprocie.
To tarasiątko jest od południowo zachodniej strony. Często mój się tam wygrzewa niczym stary kot
Czekam na te piwonie również z ciekawością W tamtym roku kwitnienie było skromne bardzo, ale nie spodziewałam się niczego innego po takich świeżynkach.
Miejsce budlei zajął dereń kousa Venus, zdecydowanie lepszy wybór bo już w kwietniu ma liście i kwiaty. Spróbuję dać mu do towarzystwa rodki.
Przód rabaty narazie bez zmian, głównie astry od Madzi będą szalały, w tym roku się już namnożyły będzie urodzaj
Zmiany są nieuniknione.
Wczoraj wywędrowała budleja, trochę było mi jej szkoda bo się świetnie zadomowiła na rabacie i znów musiałam urywać korzenie. To był ostatni moment na przenosiny, bo korzenie coraz grubsze i rozłożyste się zrobiły. Pocieszające jest to że będzie miała podwójnie cieplejsze stanowisko.
A tak wogóle to są dwie budleję, druga malutka sadzonka od Sylwi, trochę z lewej.
Ja dziś buszowałam już o 8.00. wsadzilam floksa,bodziszka, przeracznika na miejsce po rozpenicy koło tulipanowca.
Podzieliłam carex na rodkowej.
A teraz sie wybieram na proszony obiad.
Po południu znowu ogródek.