Ten "zwykły" ambrowiec rośnie u mnie pięknie (tfu, tfu). Ale Gumballe coś po pierwszej zimie nie teges. No i do tego to złamanie tej zimy. Czarno to widzę.
Jaka rolę mają pełnić drzewa w tym miejscu? Dekoracyjną głównie. To jest centralny punkt widokowy z salonu. I tak myślę czy białe pnie brzóz. Czy np. dać tam magnolie żeby zdobiła wiosną. Potem tak i tak liście zleją się z liśćmi drzew sąsiada. Sama już nie wiem. Te głowy Gumballi tak i tak były prawie niewidoczne, a przebarwionych liści przez dwa sezony się nie doczekałam.
Tess, Teresko, witaj u mnie. Właśnie czytałam Twój wątek, dotarłam do strony 258, muszę zrobić przerwę na pracę.
Odpowiadam zbiorowo:
1. Plan - faktycznie, trudno się rozmawia o czymś, czego Wy nie widzicie w całości, a ja dokładnie nie umiem opisać. Przygotuję na poniedziałek.
2. Altana - lokalizacja przy domu wydaje mi się najrozsądniejsza z dwóch powodów:
- blisko do domu, więc kursy z naczyniami(i do toalety) krótkie,
- sąsiedzi mają swoją altanę zaraz przy naszej granicy, przy prawym górnym rogu, nie chciałabym prowadzić konkurencyjnych imprez. Bardzo dobrze żyjemy z sąsiadami, ale uważam, że im i nam odrobina intymności się należy.
3. Wycinka - zaczniemy od jabłonki. I zobaczymy. Sąsiad nie ma okien na naszą stronę, my za to możemy go podglądać z trzech okien - łazienka - góra i dół oraz schodowego.
Tess, cisy to te drzewa rosnące wzdłuż płotu. Postaram się o lepsze zdjęcia.
Plany na ten rok - trawnik przed domem, nagrobki i zaplanowanie części przy chodniku wzdłuż domu. Chciałabym jeszcze wybrukowac kawałek przy płocie, żeby jakoś sprytnie ukryć kubły na śmieci, bo nie są zbytnio dekoracyjne. Myślę o konstrukcji podobnej do tej w >>linku<<.
Przy okazji robienia trawnika chyba pożegnamy się z magnolią. Dekoracyjna jest przez kilka dni w roku, a ktoś posadził ją trochę bez pomyślunku i niedługo będzie chciała z nami zamieszkać.
Rozstaniemy się chyba również z kulką cisową, która rośnie prawie w ogrodzeniu:
Nie ma co pokazywać. Ścięłam ''tylko'' dol żeby wyrównać i pobudzić gałęzie do wypuszczania nowego. Od strony ogrodu praktycznie nic się nie zmieniło a od pola trochę straszy Gore lekko przycięłam ( ile sięgnęłam sekatorem ) gałązka po gałązce żeby pobudzić do wzrostu. Widocznej zmiany nie ma.
Zresztą sama zobacz.
było
jest
Prześwietliłam ten dol. Nie wiem czy poprawnie ale nie mam nikogo kto by naocznie doradził. Na czuja cięłam sugerując się tym co Toszka napisała.
Kurcze ja myślałam, że sporobolus to tak trochę się pochyla jak stipa-w sensie wiesz-tańcząca grzywa na wietrze.A on jakiś sztywny...Może w pierwszym sezonie zaszaleć i spróbować stipę-może nie zdechnie?
Fajna ta Twoja taczka,zwróciłam na nią uwagę bo dwukołowa i zastanawiałam się czy dobrze się ją prowadzi
Ja kupiłam też lekką ale jednokołową.Jeżdżę w tę i z powrotem,wprawiona jestem,że hej
Masz miejce na nią, ładny okaz? Śliczne bratki w donicach i ciemierniki a ziemia w Twoim warzywniku wzorowa. I bardzo przytulny ogródek, nawet jeżeli trawniki są chusteczkami.
Ale akurat kilka dni temu mialam ponowne pytanie o ich wymiary to pamietam je jeszcze więc podaję:
250x150 60cm wysokie.
Jak dla mnie mega wygodne i za żadne skarby nie wróciłabym do grządek tradycyjnych.
Może mogly być troszkę węższe...tak do 130cm ale przy moim wzroście 174 nie przeszkadza mi to.
Magdo, w Twojej wizytówce wypatrzyłam wysokie grządki. Niestety, nie doszukałam się w Twoim wątku szczegółów, a chciałam spytać o wymiary i wygodę użytkowania.
Pozdrawiam serdecznie
Na razie jest ok. Sama jestem ciekawa może te kwiaty były zniszczone przez okrycie. W tym roku nie była okrywana, miałam tylko kopczyk. Nie chce jej wywalać bo jest już spora. Zobaczymy.
Piękna rzeczka krokusów. Ewa ten Twój ogród taki wzorowy