Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum

Znalezione posty dla frazy "kompostownik"

Mirkowy ogród (początki) 11:14, 24 wrz 2014


Dołączył: 01 lip 2012
Posty: 9027
Do góry
Mirka napisał(a)
Julka pytasz jaką ja mam ziemię u mnie gleba 5-6 kl.więc byle jaka ale eM cały sezon siał zielony nawóz kopał i znowu siał mam nadzieję że struktura ziemi się poprawi.A co do Kondzia to ja u niego.na bierząco jestem dokładnie mamy takie same wymiary działki już nawet żartowałam że mnie rabaty tworzy Pozdrawiam Julka


To w zasadzie projekt już masz....tylko faktycznie roślinki rozmnażać

a zielony nawóz to dobra rzecz....a swój kompostownik też już masz?

miłego dnia
Mój ogród nad rzeką... 09:36, 23 wrz 2014

Dołączył: 20 sie 2014
Posty: 862
Do góry
AgnieszkaW napisał(a)
Witaj, pytałaś o metki przy roślinach. Moje zdanie? Ściągnij szybciutko i schowaj gdzieś do szafki, żebyś pamiętała, co sadziłaś Pozdrawiam


Haha, tak myślałam Zrobiłam fotki

Selly kompostownik powstał wczoraj. Mam suche gałęzie i trawę po skoszeniu. Resztki z kuchni też czekają.
A propos kompostu mam pytanie. Moja koszona trawa zawsze jest wymieszana z liśćmi. A to są dwie warstwy- zielona i brązowa wymieszane. Mogę tak rzucać czy przesypywac to dodatkowo gałązkami?
Jesienią dam starter a od wiosny zaczynam hodowlę dzdzownicy
Selly Ty jesteś z regionu bliskiemu memu sercu. Mój M pół życia spędził wakacyjnie na wsi pod Bialogardem, gdzie miał dziadków.
Kosolkowa Pasja 20:53, 22 wrz 2014


Dołączył: 20 sie 2013
Posty: 3482
Do góry
kosolka napisał(a)
Posadziłam resztę roślin na rabacie. Zostało mi przymioto i napastnica od Iwonki- małe sadzoneczki do porozdzielania. Poza tym iglaki i krzaczki na skarpke i na rabate hortensjowo- krzewuszkowa.
Oglądałam miejsce na kompostownik i uswiadomilam M. co trzeba zrobić żeby było tak jak powinno. Chciałabym żeby poczytal sam co i jak, ale pewnie nic z tego. No nic, będę musiała pewnie ja się wyuczyć i wydawać tylko dyspozycje co i jak co też nie jest złe


To się dziewczyno naharowałaś A w temacie dyspozycji to Twoja ostatnia myśl jest złota. Ja bym nawet dodała: jest najlepsze
Kosolkowa Pasja 20:45, 22 wrz 2014


Dołączył: 11 lip 2014
Posty: 6457
Do góry
Posadziłam resztę roślin na rabacie. Zostało mi przymioto i napastnica od Iwonki- małe sadzoneczki do porozdzielania. Poza tym iglaki i krzaczki na skarpke i na rabate hortensjowo- krzewuszkowa.
Oglądałam miejsce na kompostownik i uswiadomilam M. co trzeba zrobić żeby było tak jak powinno. Chciałabym żeby poczytal sam co i jak, ale pewnie nic z tego. No nic, będę musiała pewnie ja się wyuczyć i wydawać tylko dyspozycje co i jak co też nie jest złe
Pomóżcie wyczarować mi ogród 13:58, 22 wrz 2014


Dołączył: 20 sie 2013
Posty: 3482
Do góry
Toszka napisał(a)
Znajoma startowała od 10 pudełeczek, zadbała o nie i ma cały wielki kompostownik...Bardziej opłaca się kupić w internecie... ale przed tym zadzwonić do jegomościa i pogadać (brać tylko od fascynata), bo mozna kupić dżdżownice (chyba to oni nazywaja "czerwone") na przynętę, a to nie to samo co kalifornijki. Najlepiej dać się obdarzyć komuś kto je ma...tylko, że teraz jest juz zimno, a one ciepłolubne...spowalniają swoje procesy życiowe już w 18 stopniach.


Mój M. wędkarz to umie rozróżnić robaki i pogadać fachowo. Oooo..... na cos się przyda w końcu
Ogrodowa zachciewajka :) 13:41, 22 wrz 2014


Dołączył: 11 lip 2014
Posty: 6457
Do góry
Kasial napisał(a)
A kompostownik nie wiem jaki. Co prawda do mnie do roboty przyszedł, poskładany, oklejony w przezroczystą folie i każdy widzi co dostałam się nabijają ze mnie, że rolnik jestem W domu go oprawię, zrobię zdjęcie


Co oni tam wiedzą, nie mają pojęcia co jest naważniejsze! Ignoranci!
Ogrodowa zachciewajka :) 13:38, 22 wrz 2014


Dołączył: 08 kwi 2014
Posty: 833
Do góry
A kompostownik nie wiem jaki. Co prawda do mnie do roboty przyszedł, poskładany, oklejony w przezroczystą folie i każdy widzi co dostałam się nabijają ze mnie, że rolnik jestem W domu go oprawię, zrobię zdjęcie
Ogrodowa zachciewajka :) 13:19, 22 wrz 2014


Dołączył: 08 kwi 2014
Posty: 833
Do góry
A w ogóle to mój Gregor zrobił mi niespodziankę i zamówił mi cichcem kompostownik, plastik jakiś na 800 litrów. Zobaczymy jak się będzie sprawdzał
Kiedyś wspomniałam, że przydałby się i mi taką frajdę sprawił dzisiaj przyszedł jeszcze rok temu nie powiedziałabym, że ucieszę się z prezentu typu kompostownik czy narzędzia do ogrodu
No i pozazdrościłam Kosolce przetworów na zimę i narobiłam jak szalona ciekawe kto to wszystko teraz zjeeeee....
chyba się starzeję
Pomóżcie wyczarować mi ogród 13:09, 22 wrz 2014


Dołączył: 02 sty 2013
Posty: 14436
Do góry
Znajoma startowała od 10 pudełeczek, zadbała o nie i ma cały wielki kompostownik...Bardziej opłaca się kupić w internecie... ale przed tym zadzwonić do jegomościa i pogadać (brać tylko od fascynata), bo mozna kupić dżdżownice (chyba to oni nazywaja "czerwone") na przynętę, a to nie to samo co kalifornijki. Najlepiej dać się obdarzyć komuś kto je ma...tylko, że teraz jest juz zimno, a one ciepłolubne...spowalniają swoje procesy życiowe już w 18 stopniach.

Ogrodowa zachciewajka :) 13:05, 22 wrz 2014


Dołączył: 08 kwi 2014
Posty: 833
Do góry
dolcevita napisał(a)
Właśnie trafilam na Twoj wątek Widzę, że mamy taki sam problem, stary ogros po babci Jednak u mnie prace z ogrodem ustaly bo wzielismy sie za remont domu. Niedlugo znow ruszam, Zabieram sie za czytanie i zapraszam do siebie


Witaj
U mnie prace ustały, bo będziemy dom budować i nie mogę dać upustu mojej twórczości w ogrodzie póki co zbieram roślinki i wymyślam plan ogrodu
Robię kompostownik i takie tam...
Wpadnę z odwiedzinami
Pomóżcie wyczarować mi ogród 13:05, 22 wrz 2014


Dołączył: 22 maj 2013
Posty: 2706
Do góry
Viola napisał(a)


Domyślam się, że obornik może byc nieprzekompostowany. Ale ile trzeba tych dżdżownik na kompostownik. Można kupić je w sklepie wędkarskim, ale tam malutkie pudełeczka sprzedają


Violka ja czytałam na stronie sprzedawcy z allegro, obornik zwierzęcy jednakże nie może być on świeży ,musi mieć co najmniej około 4 miesięcy
Ja sobie odpuszcze na zimię chyba, a od wiosny dołożę.
Ale może Toszka napisze


Ps. poprawiłam, że 4 m-czny
Pomóżcie wyczarować mi ogród 13:00, 22 wrz 2014


Dołączył: 20 sie 2013
Posty: 3482
Do góry
Toszka napisał(a)
No widzisz - panuje opinia, że do dżdżownic nie dodaje się starterów, bo im to nie słuzy.
Dżdżownice przezyja (kiedyś pisałam o tym w ich, dżdżownic, wątku) jeśli na dno na zimę dasz ze dwa podziurawione worki obornika. One, dżdżownice (nie worki) w ciepełku zimują bez problemu, zwłaszcza, że obornik grzeje. Jednak sam obornik ich nie wykarmi i potrzebują sporo liści (to tworzenia jaj) i odpadów kuchennych, zwłaszcza lekko zmiażdżonych owoców. Jak dodasz na wiosne, to te startery prawdopodobnie zostaną już "przetworzone" przez rodzimą(kompostownika) florę bakteryjną).
Ciekawostka - kalifornijki żyją 16-18 lat.


Domyślam się, że obornik może byc nieprzekompostowany. Ale ile trzeba tych dżdżownik na kompostownik. Można kupić je w sklepie wędkarskim, ale tam malutkie pudełeczka sprzedają
Kosolkowa Pasja 12:54, 22 wrz 2014


Dołączył: 11 lip 2014
Posty: 6457
Do góry
pasjonatkaamatorka napisał(a)
Witam poniedziałkowo i ledwo nadrobiłam..ufff
widzę,że nadal jesteś w ogrodowej formie.Ja już prawie zakonczyłam sezon.Zostało mi wycięcie śliwy,skrócenie żywopłotu i już tylko okrywanie na zimę.Wiosną mam nadzieję,że ruszę z "grubymi" pracami jak taras,ścieżki bo w tym pierwszym roku głównie oczyszczaliśmy sobie teren .Jesień i zima to będzie czas planowania Pozdrówka!


Ojej.. Chciałabym powiedzieć ze juz prawie zakonczyłam sezon... Muszę poprzesadzać maliny, które się rozrosły, posadzic chyba jeszcze 10 krzewów/iglaków które czekają w donicach (zeby mi znów cos gdzies nie zniknęło ), robic kompostownik! - a co sie z tym wiąze - grabic liście, posadzić cebulowe, poprzycinac kanty (tylko jeden kawałek w sobotę zrobiłam, dokończyc rbatę, posadzić róże które kupię w październiku, pobielić owocowe, zadołować sadzonki bukszpanów... To tak na szybko z pamięci.

Juz chciałam pytac jak po balu, ale coś mnie tknęło, cofnęłam sie i doczytałam ze za dwa tyg. To jeszcze nie jest ze mną tak tragicznie, skoro mi jeszcze świta gdzieś tam
Kosolkowa Pasja 10:23, 22 wrz 2014


Dołączył: 02 sty 2013
Posty: 14436
Do góry
Krakus napisał(a)


Fajny sposób ale w Mai widziałem też ciekawe rozwiązanie..facet miał kratownicę zrobioną jako przykrywę na kompostownik na zawiasach...podjeżdżał taczką i otwierał na taczkę tę kratę...jak wrzucał do taczki kompost to siało mu się samo ...a kratę zawsze można było przyrzucić czymś jak za dużo słońca w okolicy


Tylko jest jedno "ale" jak mam trzy komory z dojściem w praktyce tylko od jednej strony to na tej środkowej ten patent będzie niepraktyczny. Można używać rafii (do kupienia czasami w marketach budowlanych), ale skrzynka wygodna jest w kobiecych rękach - partia kompostu nie jest zawielka, kilka posuwistych ruchów nad taczką, co zostaje w skrzynce wrzucam do nowego kompostu i nakładam nową partię do przesiania. Teraz mam już wprawę i zapełnienie taczki zajmuje mi max pół godziny.
Kosolkowa Pasja 09:48, 22 wrz 2014


Dołączył: 29 sie 2013
Posty: 1436
Do góry
kosolka napisał(a)
Dla siebie kopiuję - słowa Toszki u Violi

"nie dajmy się zwariować z tym kompostem - nie wrzucamy tylko chwastów z nasionami (ja odcinam), a zdrewniałe patyczki czy gałązki trzeba rozdrobnić (w rozdrabniaczu jak ktoś ma) lub pociąć na 2-5cm. Wrzucam gałązki tujowe, cisowe, darń. Ważne by pamiętać, że skoszoną trawę lub opadłe liście sypać cienką warstwą i przesypać ziemią po to by nie zbijały się w wielkie gnijące, pleśniejące grudy. Od czasu do czasu dorzucamy obornik, mączkę bazaltową. Jak mamy dżdżownice to kompostu nie przerzucamy. Jak dżdżownic nie ma, to trzeba co jakiś czas przerzucić by napowietrzyć i przemieszać warstwy.
Jeśli coś nie zdąży się przekompostować to przecież kompost przed użyciem trzeba przesiać (używam plastikowej skrzynki, takiej np. na warzywa) i wtedy drobna, przekompostowana frakcja przeleci, a to co nie przerobione zostaje w skrzyneczce i wrzucam jako warstwę na świeży kompost. Ta większa frakcja robi za starter, szczepionkę dla nowej partii. I wsio."


Fajny sposób ale w Mai widziałem też ciekawe rozwiązanie..facet miał kratownicę zrobioną jako przykrywę na kompostownik na zawiasach...podjeżdżał taczką i otwierał na taczkę tę kratę...jak wrzucał do taczki kompost to siało mu się samo ...a kratę zawsze można było przyrzucić czymś jak za dużo słońca w okolicy
Gabisiowy ogród...początki....:-) 13:58, 21 wrz 2014


Dołączył: 18 lut 2013
Posty: 655
Do góry
Mam też w końcu upragniony kompostownik,



a nawodnie w trakcie wykonania

Kosolkowa Pasja 12:14, 19 wrz 2014


Dołączył: 20 sie 2013
Posty: 3482
Do góry
kosolka napisał(a)
Po prostu ja muszę wykonac pierwszy krok/ruch łopatą czy cuś w tym stylu
Jutro będzie zalewana płyta pod blaszak, czyt. domek gospodarczy ,a w przyszłym tyg będzie stawiany. To za nim ma znajdowac się kompostownik. Czyli wszystko na dobrej drodze. Garaż/domek będziemy malować, obsadzę go winobluszczem od Iwonki.. Cieszę się, bo zrobi się przestrzeń w garażu własciwym, przydomowym

U mnie w garażu samochód jeszcze nie stał (a to juz 1,5 roku). W garażu jest natomiast wszystko inne - rowery, taczki, kosiarka na środku zaparkowana,pozostałości budowlane, płytki, dachówki. Niby porządek, a na samochód nie ma miejsca. Jednak domek gospodarczy to mus!
Kosolkowa Pasja 11:04, 19 wrz 2014


Dołączył: 11 lip 2014
Posty: 6457
Do góry
Po prostu ja muszę wykonac pierwszy krok/ruch łopatą czy cuś w tym stylu
Jutro będzie zalewana płyta pod blaszak, czyt. domek gospodarczy ,a w przyszłym tyg będzie stawiany. To za nim ma znajdowac się kompostownik. Czyli wszystko na dobrej drodze. Garaż/domek będziemy malować, obsadzę go winobluszczem od Iwonki.. Cieszę się, bo zrobi się przestrzeń w garażu własciwym, przydomowym
Pomóżcie wyczarować mi ogród 10:42, 19 wrz 2014


Dołączył: 11 lip 2014
Posty: 6457
Do góry
Toszka napisał(a)


Chwalę, za wykorzystywanie w kompostowniku brzozowych liści. Liściasty kompost najcenniejszy


No i bomba, mam brzóz masę Już dzis rano M. dostał info że kompostownik robię
Pomóżcie wyczarować mi ogród 09:30, 19 wrz 2014


Dołączył: 20 sie 2013
Posty: 3482
Do góry
Aniulka napisał(a)

Ja też nie mam beczki ale pewnie trzeba będzie na wiosnę pomyśleć o jakiejś z przykryciem,będzie się robić gnojówki przeróżne

O matko, ale gdzie to trzymac wszystko? Muszę szybko zasłonic mój kompostownik jakim ekranem roślinnym , to może i beczkę tam schowam. Na razie u mnie wszystko na widoku
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies