Selly kompostownik powstał wczoraj. Mam suche gałęzie i trawę po skoszeniu. Resztki z kuchni też czekają.
A propos kompostu mam pytanie. Moja koszona trawa zawsze jest wymieszana z liśćmi. A to są dwie warstwy- zielona i brązowa wymieszane. Mogę tak rzucać czy przesypywac to dodatkowo gałązkami?
Jesienią dam starter a od wiosny zaczynam hodowlę dzdzownicy
Selly Ty jesteś z regionu bliskiemu memu sercu. Mój M pół życia spędził wakacyjnie na wsi pod Bialogardem, gdzie miał dziadków.
Posadziłam resztę roślin na rabacie. Zostało mi przymioto i napastnica od Iwonki- małe sadzoneczki do porozdzielania. Poza tym iglaki i krzaczki na skarpke i na rabate hortensjowo- krzewuszkowa.
Oglądałam miejsce na kompostownik i uswiadomilam M. co trzeba zrobić żeby było tak jak powinno. Chciałabym żeby poczytal sam co i jak, ale pewnie nic z tego. No nic, będę musiała pewnie ja się wyuczyć i wydawać tylko dyspozycje co i jak co też nie jest złe
A kompostownik nie wiem jaki. Co prawda do mnie do roboty przyszedł, poskładany, oklejony w przezroczystą folie i każdy widzi co dostałam się nabijają ze mnie, że rolnik jestem W domu go oprawię, zrobię zdjęcie
A w ogóle to mój Gregor zrobił mi niespodziankę i zamówił mi cichcem kompostownik, plastik jakiś na 800 litrów. Zobaczymy jak się będzie sprawdzał
Kiedyś wspomniałam, że przydałby się i mi taką frajdę sprawił dzisiaj przyszedł jeszcze rok temu nie powiedziałabym, że ucieszę się z prezentu typu kompostownik czy narzędzia do ogrodu
No i pozazdrościłam Kosolce przetworów na zimę i narobiłam jak szalona ciekawe kto to wszystko teraz zjeeeee....
chyba się starzeję
Znajoma startowała od 10 pudełeczek, zadbała o nie i ma cały wielki kompostownik...Bardziej opłaca się kupić w internecie... ale przed tym zadzwonić do jegomościa i pogadać (brać tylko od fascynata), bo mozna kupić dżdżownice (chyba to oni nazywaja "czerwone") na przynętę, a to nie to samo co kalifornijki. Najlepiej dać się obdarzyć komuś kto je ma...tylko, że teraz jest juz zimno, a one ciepłolubne...spowalniają swoje procesy życiowe już w 18 stopniach.
Witaj
U mnie prace ustały, bo będziemy dom budować i nie mogę dać upustu mojej twórczości w ogrodzie póki co zbieram roślinki i wymyślam plan ogrodu
Robię kompostownik i takie tam...
Wpadnę z odwiedzinami
Violka ja czytałam na stronie sprzedawcy z allegro, obornik zwierzęcy jednakże nie może być on świeży ,musi mieć co najmniej około 4 miesięcy
Ja sobie odpuszcze na zimię chyba, a od wiosny dołożę.
Ale może Toszka napisze
Domyślam się, że obornik może byc nieprzekompostowany. Ale ile trzeba tych dżdżownik na kompostownik. Można kupić je w sklepie wędkarskim, ale tam malutkie pudełeczka sprzedają
Ojej.. Chciałabym powiedzieć ze juz prawie zakonczyłam sezon... Muszę poprzesadzać maliny, które się rozrosły, posadzic chyba jeszcze 10 krzewów/iglaków które czekają w donicach (zeby mi znów cos gdzies nie zniknęło ), robic kompostownik! - a co sie z tym wiąze - grabic liście, posadzić cebulowe, poprzycinac kanty (tylko jeden kawałek w sobotę zrobiłam, dokończyc rbatę, posadzić róże które kupię w październiku, pobielić owocowe, zadołować sadzonki bukszpanów... To tak na szybko z pamięci.
Juz chciałam pytac jak po balu, ale coś mnie tknęło, cofnęłam sie i doczytałam ze za dwa tyg. To jeszcze nie jest ze mną tak tragicznie, skoro mi jeszcze świta gdzieś tam
Tylko jest jedno "ale" jak mam trzy komory z dojściem w praktyce tylko od jednej strony to na tej środkowej ten patent będzie niepraktyczny. Można używać rafii (do kupienia czasami w marketach budowlanych), ale skrzynka wygodna jest w kobiecych rękach - partia kompostu nie jest zawielka, kilka posuwistych ruchów nad taczką, co zostaje w skrzynce wrzucam do nowego kompostu i nakładam nową partię do przesiania. Teraz mam już wprawę i zapełnienie taczki zajmuje mi max pół godziny.
Fajny sposób ale w Mai widziałem też ciekawe rozwiązanie..facet miał kratownicę zrobioną jako przykrywę na kompostownik na zawiasach...podjeżdżał taczką i otwierał na taczkę tę kratę...jak wrzucał do taczki kompost to siało mu się samo ...a kratę zawsze można było przyrzucić czymś jak za dużo słońca w okolicy
U mnie w garażu samochód jeszcze nie stał (a to juz 1,5 roku). W garażu jest natomiast wszystko inne - rowery, taczki, kosiarka na środku zaparkowana,pozostałości budowlane, płytki, dachówki. Niby porządek, a na samochód nie ma miejsca. Jednak domek gospodarczy to mus!
Po prostu ja muszę wykonac pierwszy krok/ruch łopatą czy cuś w tym stylu
Jutro będzie zalewana płyta pod blaszak, czyt. domek gospodarczy ,a w przyszłym tyg będzie stawiany. To za nim ma znajdowac się kompostownik. Czyli wszystko na dobrej drodze. Garaż/domek będziemy malować, obsadzę go winobluszczem od Iwonki.. Cieszę się, bo zrobi się przestrzeń w garażu własciwym, przydomowym
O matko, ale gdzie to trzymac wszystko? Muszę szybko zasłonic mój kompostownik jakim ekranem roślinnym , to może i beczkę tam schowam. Na razie u mnie wszystko na widoku