po kolei: cisy, jeżówki tymczasowo, graby fastigiata w pasie molini ED i szałwi caradonna ma to wyglądać tak, powstała mi taka ścieżka a przed nią poletko sesleri sadleriana. Głupio to wygląda ale ta ścieżka taka podręczna Na razie tak zostanie, sesleria trochę się wzmocni to przesadzę
Takie wlasnie duze liscie maja moje doorenbos long trunk...wielkie, ciemnozielone i błyszczące. Po tym wlasnie sie odrózniaja od innych gatunków brzóz. Wracam nadrobic zaleglosci u Ciebie
A doczytalam , ze brzozy wyladowaly u sąsiada. Bedziemy podglądać
Pozdrawiam z drogi z Jeleniej Gory, wali grad i 3,5 stopnia....
A tymczasem czwartkowe pierwsze koszenie synchroniczne w wykonaniu moich chłopaków
I moja pyszczucha przy Elizabeth,której większości kwiatów niestety przymarzło
Dana to organizuje nasz klub ogrodnika w tym roku jest tylko jedna taka gielda. Kazdy cos przynosi i bierze co potrzebuje. Oprocz rosin sa jeszcze ksiazki ogrodowe i narzedzia. Kilka wiankow widzialam i doniczek.
co ja tu za trawke przytachalam?? widzialam ja u kogos ale nie moge w pamieci zlokalizowac
Dzięki Dziewczyny w imieniu mojego małżonka.
To jego pomysł, wykonanie, nigdzie nie podpatrzył, bo nie ma go w żadnych serwisach internetowych(no chyba, że w przemysłowych )
Sami nie wiemy, jak to się sprawdzi w praktyce, czy nie będzie przeciążeń, przesuszeń...
Odmiany truskawek, które posadziłam nie są zwisające.
Będę zdawać relacje na bieżąco
Dorotko w doniczce pędzę dalie. Która to konkretnie to nie wiem, bo wymieszałam przy wsadzaniu.
Tą Aleksandrinę posadziliśmy oboje z mężem i z sąsiadami 15.04.2001 roku. Miała w momencie posadzenia tylko pączki więc Elka możesz sadzić. Pilnuj, żeby nie zmarzła, bo jeszcze może być bardzo zimno. Magnolie nie lubią przesadzania, bo mają kruche korzenie i nie lubią podsadzania innymi roślinami ale dasz radę jeśli Ci zależy. Pamiętam ten moment sadzenia jej doskonale...16 lat temu, bo to w rocznicę naszego ślubu było
Pytał ktoś w tym wątku czy 2 m od ściany budynku wystarczą - nie starczą. Pojedyncze gałązki od jakiegoś czasu "wpraszają się" nam do mieszkania a jest 3,5m od budynku. Nam to nie przeszkadza, wręcz przeciwnie - cudownie jest otworzyć okno wśród kwiatów.
Kwitnie przepięknie, regularnie, co roku, od 16 lat. Niestety będziemy musieli się z nią rozstać, bo w przyszłym roku skończymy budować dom i wyprowadzimy się. Na pewno posadzę magnolię w nowym ogrodzie i to nie jedną!
Kasiu, na szczęście Orange Dream daje sobie radę świetnie Co widać na zdjęciu Padł nam ten czerwony klonik, który rósł przy górce przy drewutni. Podobno był dość odporny. Okryliśmy go na zimę, ale tylko jedna mała gałązka daje oznaki życia