U mnie wiosna jakaś opóźniona, większość krokusów w fazie wczesnego szczypiorku. Krokusy cudowne, zwłaszcza żółte. U mnie nie rosną... nie wiem czemu, choć pewna teoria spiskowa się pojawiła...
To co widać w oddali, za budowanym domem, na wąwóz nie wygląda
Asiu, twoją glebę trzeba wzbogacić w próchnicę i (stety-niestety) zainwestować. Bez tego etapu ani rusz. Po kondycji Hakuro wnioskuję, że to takie piaski nie są. Zerknij na mapy działki tam powinny być sygnatury klasy gleby. Napisz maila lub zadzwoń do gminy, do wydziału geodezji i zapytaj się jakie gleby macie. Googluj - w internecie można bardzo dużo informacji znaleźć. Przy planach zagospodarowania przestrzennego bardzo często są opisy gleb i roślinności z wydziału środowiska.
Informacja o glebie to podstawowa wiedza pozwalająca na konkretne działania użyźniające.
Anulko cały dowcip polega na tym, że u mnie zero wyobraźni. Czasami poprostu coś konkretnego wpada na dany teren i wiem, że to właściwe miejsce. Tak po kawałeczku idzie (choć powinnam powiedzieć- będzie szło) do przodu. Ale anabelkowa mi nie pasi... będą zmiany... tylko nie wiem jakie...
Przyszły azalie na kwaśną....
Melina
O rany... kobaltowy błękit.. wiesz Alicjo ja z kolorami to jak facet... Jeśli chodzi o krokusa to on fioletowy, zdjęcie przekłamuje. Jeśli o przylaszczkę to warto je mieć. Choć to takie maluchy to wdzięczne i rzucają się w oczy...
Analizuję jeszcze tą frontową u siebie ... Angelika w jakiej odległości od siebie masz posadzone stożki na tej rabacie? Masz jakieś zdjęcie na wprost? Z której strony najczęściej ją widzisz?
Zwracam się z gorącą prośbą o pomoc.
4 lata temu zasadziłem tulipanowca. W tej chwili ma ok. 3 m wys. Do tej pory rósł bezproblemowo.
Niestety jesienią zauważyłem na 1/2 wysokości pnia niepokojące spękanie.
Bardzo zależy mi na uratowaniu drzewa, gdyż zostało zasadzone z okazji urodzin Synka
Czy jest szansa na diagnozę? Jeśli pojawią się pierwsze liście - od razu prześlę zdjęcia.
Spękanie nie powiększa się.
Prace u podstaw nad nowym zkątkiem ogrodu ledwo rozpoczęte, a część roślin już czeka. Grunt to zaczynać od d... strony. ale co ja poradzę, że po zimowej przerwie nie mogę się oprzeć wiosennym zakupom.
Danusiu oczywiście, że czasem bierze. Ale uważam, że to normalne takie chwile słabości. Dla mnie motywatorem na ten sezon jest pozimowy przegląd i brak strat "pozwierzęcych", ogrodzenie zdało egzamin. Wiem, że nie ogarnę całości w sezon czy dwa. po pierwsze, że względów finansowych, po drugie- bo moje możliwości 'przerobowe są jakie są. Niestety nie mam nikogo do pomocy. Ale małymi kroczkami do przodu....
Wiosna idzie i trzeba myśleć pozytywnie...
zaczynają pokazywać się krokusy...
Choć większość jeszcze w fazie wczesnego szczypiorku...
Rady bezcenne! Tak, wrzosy, wiem... frycowe A seslerii w Toruniu i okolicach nigdzie nie znalazłam
Trzcinniki overdam posiadam pod oknem. Ładnie odbiły po zimie.
To żwirowisko spore, więc dlatego myślałam o czymś wyższym, jak KF. Tym bardziej, że ta lawenda latem potrafi być naprawdę wielka. To zdjęcia sprzed roku:
ptaszki kombinują chyba jakiś domek, a obok budka wisi
Ciemno już było, ale jak jest widno latają za nami i przyglądają się co robimy z odległości 3-4 metrów.
Za pierwszym razem myślałam , że nas nie zauważyły, ale jak wchodzimy do warsztatu zaraz na gałązkach siedzą i zaglądają za nami...śmieszna taka zabawa w podglądanie
Jak nikogo w warsztacie nie ma nie są zainteresowane wcale.