Na szyjce korzeniowej mojej wiśni Amanogawa wyrósł spory guz
Po lekkim dotknięciu praktycznie sam odpadł, jest twardy.
Czy po takim ataku guzowatości jest jakaś szansa na odratowanie drzewka, czy lepiej sobie darować i od razu wyrzucić.
Pytanie czy mogę posadzić w to samo miejsce nową wiśnie. Obecna sadzona była równo rok temu, nie zauważyłem zahamowania wzrostu, a wręcz przeciwnie bardzo dobrze rosła
Jeszcze mogą Mnie się kury śnią jako koszmar po pierwszych próbach ogrodowych i sadzeniu pierwszych iglaków za drewutnią. Po pierwszej zimie koreanka, świerk i kalifornijska bez jednej igły zostały i padły
Generalnie od początku zakładania ogrodu nie przepadałam za berberysami a już na prwno nie bordowymi. Ale od dawna podglądam te Twoje kulki i oto nadszedł czas gdy dojrzałam do ich zakupu. Na razie to tylko plan. Ten berberys sama kulkujesz czy taki ma pokrój?
Czym masz wyściółkowane rabaty?
Wszystko mnie zachwyca a szczególnie cebulowe i soczyste trawki.
Polinko, wiaderka w wiejskim gospodarstwie mus mieć. Choćby mikroskopijnych rozmiarów. Podobnie jak ogródek warzywny. Czosnek, szpinak i bób. Wschodzący koper nie chciał się załapać w kadr.
Johanko, jakże to tak... bez filozofowania? Nie da się! Bezczynność natychmiast wprowadza mnie w nastrój dumania o tym i owym. Przy okazji prac na przedpłociu doszło do mnie jak bardzo zmieniłam środowisko. 20 m w górę i ścielą się szczere pola.
Z reguły nie przepadam za krzykliwymi kolorami, ale wiosną jakoś mi to pasuje. Po kilkumiesięcznym okresie smuty barwnej trzeba uzupełnić w mózgu braki pigmentów. Patrzę więc z rozkoszą na ten krzyk kolorów.
Szałwia + berberys o bordowych lisciach,pigwa i z tyłu jest jeszcze bylina słoneczniki ( 1,5 metra wys).Zamiast niego można dodać zielonego iglaka.
Szałwia nie gubi liści na zimę.Tu jest wiosna.
O każdej porze roku zestawienie inaczej wygląda.
Zacytuję sobie ten widok..bardzo lubię berberysy w różnych konfiguracjach roślinnych mimo że taki uporządkowany jest Twój ogród, to masz mnóstwo roślin a my mamy czym się zachwycać.