Jeśli jest dobrze zrobiony to będzie szczelny. Nie wiadomo tylko jak długowieczny i czy trzcina nie będzie leciała wiosną po ogrodzie. Mieliśmy taki ogród, ptaki wydziobywały co prawda słomę, ale z trzciną może być to samo. Wiosną cały ogród był usłany "słomianym dachem"
Roślina pobiera herbicyd poprzez części zielone, potem krąży on z sokami.
Jest co prawda sposób np. wyniszczenia starego drzewa i po obcięciu części nadziemnej zaleca się smarowanie pozostałości czyli powierzchni uciętej pnia, ale jesienią, nie wiosną - wtedy soki "schodzą" w korzenie i jest szansa na ich zniszczenie.
Ponieważ teraz jest wiosna, smarowanie takie nic nie da i ja w sumie nie wiem, czy działa.
Dlatego po wykarczowaniu milina, zasyp dół i poczekaj aż wypuści odrosty, potem je popryskaj, (liście) i herbicyd zniszczy wszystko, łącznie z korzeniami.
Nie ma idealnego rozwiązania, rośliny rosną, nie da się tego zatrzymać. Albo jedno albo drugie.
Inna rada posadź maliny w ogranicznikach, skrzyni (deski lub stal po bokach), bez dna.
Jak bambus. Prawda, że genialne? A proste w sumie. Zrobisz skrzynię 1m na 2 m i będzie 2m2. Wszystko co wyrośnie poza skrzynią ewentualnie- usuniesz
Proszę Mazana, aby napisał jak wg niego postępować przez cały rok, aby zwalczyć skutecznie opuchlaki w ogrodzie. konkretne miesiące i postępowanie. Ja mam opuchlaki i skutecznie obgryzają mi głownie bluszcz, chcę się ich pozbyć bardzo. W tym tygodniu Nemasys L, a co dalej?
Sama nie wiem kiedy najlepiej. Jeden i drugi może być, ale ja swój wapnowałam jesienią, bo mam mech. Jeśli wapnujesz teraz, to nie stosuj razem z wapnem innego nawozu.
Otrzymałam pytanie na maila:
Dzień dobry,
zwracam się z serdeczną prosbą o pomoc w rozwiązaniu mojego problemu. Dzisiaj wykopałam pięcioletni milin, który piął się ścianie mojego domku na działce.Był bardzo ekspansywny, wchodził pod dach i go niszczył. Udało się go wykopać, jednak głęboko w ziemi pozostało kilka grubszych korzeni, których nie ma możliwości wyciągnąć, jak sobie z nimi poradzić. Boję się odrostów.
Serdecznie pozdrawiam.Hanna
Trzeba odczekać i jeśli odrosty wyrosną, posmarować/opryskać liście ekologicznie - octem, albo dowolnym herbicydem na dwuliścienne.
O właśnie tego już się nauczyłam tutaj plan najważniejszy, dzisiejszy dzień spędziłam na planowaniu i zrobieniu listy zakupów na nowy sezon, mam dość kupowania roślinek pod wpływem chwili....
Mam maliny już chyba 6 rok i zgadzam się z Panią Danusią w 100%...zaczęło się od tego,że sadziłam tylko kilka krzaczków, a za chwilę była już kępa, maliny piękne, wielkie i owocowały aż do mrozów,ale finał był taki,że potem się marnowały na krzaku....szkoda zachodu. Wczoraj wykarczowałam już 3/4 krzaków z korzeniami, resztę wywalę w tygodniu.
Czy ktoś mi podpowie za to, kiedy można sadzić porzeczki, agrest?
Mi nie szkoda, tylko że 2 m2, a nie 12 Borówki już mam, a maliny kupowane bardzo szybko się psują, z krzaka jednak codziennie można sobie kilka sztuk do jogurtu zerwać. Czyli albo świeże maliny, albo wieczna walka z odrostami...