a tu w pojemniku śpi i Misia zagląda, bo dzień wcześniej był ubaw z tym pojemnikiem i z suniami

w nim Misię do pracy woziliśmy, jak maluszek był
i szykując dla Leo, ona wskoczyła i spała, z trudem się wcisnęła
chwila nieuwagi i hyc, Sonia mówi, że też chce i siup, wielka i jakimś cudem się wcisnęła
ale mieliśmy ubaw, zamiast tyrać w ogrodzie, nimi się zajmowaliśmy
wątek ogrodniczy, a ja z psami