Zielonym do góry... :)
21:31, 27 mar 2017
Toszko moje cisy a raczej żywopłot z nich. Po obejrzeniu Twojego stwierdzam ze moje są w ogóle nie cięte, przyznam się bez bicia że dopiero na wiosnę trochę je skróciłam - i tak serce mi pękało przy każdej ciachniętej gałązce

Tutaj mam odwieczny problem bo mi wylatują cisy, ten zielony to dosadzony w sobitę nowy okaz - z tych pomarańczowych to już nic nie będzie?
Tymi pojedyńczymi pomarańczowymi gałazkami to zbytnio się nie martwię (może źle podchodzę do sprawy - ale wydaje mi się ze przemarzły)
Za wszelkie rady ślicznie dziękuję
Tutaj mam odwieczny problem bo mi wylatują cisy, ten zielony to dosadzony w sobitę nowy okaz - z tych pomarańczowych to już nic nie będzie?
Tymi pojedyńczymi pomarańczowymi gałazkami to zbytnio się nie martwię (może źle podchodzę do sprawy - ale wydaje mi się ze przemarzły)
Za wszelkie rady ślicznie dziękuję