Normalnie nożem wbijam i odcinam jakąś część z rozetą. Czasami się uszkodzą jakiś liści.
Dzielę zazwyczaj te , które mają najwięcej już przyrostów.I tak za gęsto posadzone.
Ale już na kilkuletnie i około 90 krzaczków to jest co podzielić. Mniej więcej robię to jak z kiełków już przekształcająca się w listki.Ale jeszcze nie za wielkie.Czyli tak gdzieś na początku maja.Nadwyżki sprzedaję i to w ciągu kilku dni mi się rozchodzą. I zawsze z tych pieniążków coś kupuję do ogrodu
a tymczasem zima trwa
Ale wiosnę tez już mam
Mam jeszcze 2-letnią suczkę Bajkę rasy cavalier king, córka ją kupiła nie wiedząc, że jest chora, poprzednia właścicielka ją oszukała. Może dobrze,że do nas trafiła, bo uratowaliśmy jej życie, dbamy o nią, jeździmy do lekarzy, robimy co się da.Jest szczęśliwa u nas.
Oj dokładnie.Wiem , wiem.Samo życie.Dobrze,że mamy nasze sprawy ogrodowe, rośliny itp, na odstresowanie w każdej porze roku
Dziękuje za mile słowa pod względem ojej fotografii.
To jeszcze takie z dedykacją dla ciebie
Róża Chippendale