przy okazji znalazłam takie zdjęcia porównawcze jak urósł mój ukochany Glauca Globosa
więcej fotek nie mam, bo i nic ciekawego się nie dzieje. Poza ptaszkami, ale je mogę głównie w weekendy obserwować .
Wreszcie odrobinka czasu. JEdno dziecię niewychowawczo bawi się telefonem, a drugie baluje na zabawie karnawałowej . A najlepsze jest to, że o zabawie przypomniał sobie wczoraj, a stroju nie mieliśmy. O pożyczeniu kostiumu nie mogło być już mowy, więc została inwencja twórcza. Dobrze, że niebieski bristol zdążyłam kupić. I powstał Kotboy z Pidżamersów
Trochę śniegu stopniało i znów widać paprocie
i inne roślinki
tych grzybków nic nie ugryzło