Przy szambie też już się pojawiły ranniki. Iryski obok łebki wystawiły...
Mnóstwo mam jeszcze liści dębu od sąsiadów. Co mnie doprowadza do szału bo codziennie zamiatam przed wejściem i nie ma końca... nawet do domu mi wlatują.
Ja dziś świętuję! Kazimierz jest moim ulubionym Świętym, po Mikołaju, oczywiście! Bo przecież: na świętego Kazimierza czajka zza morza przybieży.
No i dodatkowa okazja- Moja wnuczka ma dziś urodziny, idę balować.
Zasłużyłam na wolny weekend.
A dziś jeszcze słońce nie daje rady ogrzać powietrza, wieje chłodem!
Violetko, tak, mam na myśli również nasze wspólne rózyce. Ale jeszcze forsycja nie kwitnie u mnie. Mus cierpliwie czekać z dalszą pracą przy nich. Nawet kopczyków nie rozgarniałam. Miłego zaglądnięcia do ogrodu.
...hosty u mnie rosną bezproblemowo... w planach kolejne zakupy z grupy olbrzymich, i dużych, bo chyba takie najładniej się u mnie prezentują...
Jedyne co to nie bardzo lubię kiedy kwitną. Liczne kwiaty przy takiej dużej ilości wprowadzają "bałagan" i chaos w ogrodzie. I już od jakiegoś czasu usuwam kwiaty zanim mocno wyrosną w górę.
Dla porównania pokażę mniej więcej to samo miejsce z kwiatami i bez...
Wczoraj zaczęłam malowanie wszystkich elementów mikroaltanki. Fajna różnica pomiędzy surowym, a pomalowanym drewnem. Choc zrobilam to tylko bezbarwna lakobejca
Basiu bardzo dziękuję
Wiosna to taki czas , że wszystko piękne wygląda.
U mnie dzisiaj niebo dość pochmurne, ale jest ciepło.
Ogarnę dom i idę sprzątać ogródek przy domu. Musi się podobać potencjalnym kupcom
Starocie kocham nad życie. Wybrałam sobie białe niezdobione przedmioty, one wszystkie ze sobą pasują. I tak dokupuję i kompletuję
To jeszcze pokażę figurki, które mnie bardzo "kręcą"
Są to stare wyroby, pojawiło się na rynku mnóstwo podobnych, ale te mają piękną pajęczynkę spękanego szkliwa....ach
Wczoraj dzwoniłam do mojego ogrodowego i mówił że przy kolumnowych nie ma większej potrzeby ciachania, że one fajnie się same zagęszczają......chyba że gdzies jest jakiś prześwit, tak że po jednej stronie jest gęściej, a po drugiej jest "chudszy", że ewentualnie można ciachnąć od góry.........przyglądałam się wczoraj moim i sama nie wiem.....może faktycznie wyżej wypadałoby coś ciachnąć.......ale do tego musiałabym targać drabinę, trochę mi się nie chce hahahahaha...........musze w końcu zainwestować w nożyce na wysięgniku bo w tym roku musze już na 100 % zagęścić nigry.
Poczekam dziś, zobaczymy co Ty podziałasz i może jak piszesz ktoś sie jeszcze wypowie?
zrobiłam swoim zdjęcia nie wiem czy coś widać
ale tak patrząc jak sie je ciachnie na dole to zrobią się bulwy.....więc dołu chyba nie trzeba ruszać...........
Jesli chcesz ciąc to mniej więcej tak lub jeszcze nizej , trzeba sprawdzic pączki upione jak pisała Hania,ale ja bym nie cięła, przeczytaj u mnie.
Czy on dawno był posadzony? bo jesli nie jest dobrze ukorzeniony to sobie moze nie poradzic.
Wyobraź sobie jak będzie wyglądał po cięciu , to nie jest bukszpan który w tym samym roku pusci nowe pędy , tu trzeba poczekac i taki drapak bedzie stał i denerwował.
Pięknie to wygląda, taka misterna robota. Uwielbiam takie detale w ogrodzie
To prawda, wyszło słońce i człowiek dostał energii. Trzeba ją gdzieś spożytkować. W domu siedzieć grzech, to wszyscy ruszyli do ogrodu.
Tyle na to czekaliśmy ...wreszcie można bezkarnie szaleć z grabiami
Ja uwielbiam te nasze stare meble, teraz moda na nowoczesność, ale to nie dla mnie. Jestem wierna moim starociom
Obecnie poszukuję drugiej szafki nocnej takiej jak na zdjęciu i niestety nic nie mogę znaleźć. Jak już wygrzebałam to ją cena... pogrzebała