Iwona , tutaj pod brzozami chciałam posadzić trawy, tylko jakie ? muszą być wytrzymałe na ekstremalną suszę
Kurcze , ale teraz pomyślałam że perowska da tam radę , jakby tak posadzić z 50 szt, i zrobić obwódkę z czyśca wełnistego ? co ?
W ubiegłym roku kupowałam róże na jesieni i uważam, że to kiepska pora. Nie mają kiedy się ukorzenić róże. Po zimie 4 nie odbiły, więc stówka w plecy. Dodam, że były na zimę okopczykowane.
Można opalikować i zabezpieczyć siatką ,Innego wyjścia nie ma jak nie ma ogrodzenia.
Mój tulipanowiec ma jużok. 20m wysokości i 14 lat.
Nadal czekam na niespotykane kwiaty. Rekompensuje mi to jednak jego jesienny widok. Nie do przebicia są jego jesienne liście . Wykorzystuje co roku do niepowtarzalnych wianków .
Bożenko moje rh słabo u mnie rosną, mam je od 2007 roku, więc nie są za bardzo wyrośnięte. U mnie jest bardzo kiepska ziemia VI kl i bardzo szybko wysycha. Na dodatek rzadko u nas w lecie padają deszcze. Twoje rh to dopiero gratka. Ostatnio oglądałam sobie zdjęcia które zrobiłam u Ciebie mam niezapomniane obrazy z Twojego cudownego ogrodu.
Cieszę się, ze Ci się podoba mój mały ogródeczek.
W rodkach zakochałam się już jakiś czas temu lubię je takie właśnie kolorowe. Róże to moja miłość od trzech lat, ale już zaczynam wybrzydzać. U mnie wszędzie jest bardzo ciasno, za dużo chcę mieć, a miejsca mam za mało Czy jesteś zadowolona z tej róży, pamiętam, że jest u Ciebie. U mnie to już tylko wspomnienie, co prawda nie jest jeszcze wykopana, ale obcięłam ją dość misko. Dostała eksmisje, za ciągłego mączniaka. na drabince został tylko clematis Rubens.
Najbliższe OBi mam 1,5 godziny jazdy, więc bardzo rzadko bywam. Też mam zamiar zamawiać w Floribundzie bo w Rosarium te same po 10 zł droższe. Dlaczego zrezygnowałaś z Lady of Shalott czy słyszałaś jakieś niedobre opinie o niej?
Tą pierwszą różyczkę (chyba Nostalgia) chyba wyeksmituję. Mam 3 krzaczki i nie jestem z niej zadowolona. Kwiatów ma mało, niepotrzebnie zajmuje miejsce.