Mira, ogród zielony, donicowy, to Great Dixter, byłaś.
Co ja robię z nasionami? No trzymam w pudle, skrzyneczce, szufladzie, koszyczyku, w kopertach najczęściej
Będę siała w drugiej połowie marca pomidory - te odmiany, które się sprawdziły w zeszłym roku, czyli Cytrynek Groniasty i takie których nazw nie znam, np. takie:
W ogóle nie zacznę wcześnie siewów, bo wylegają roślinki, w szklarence przydomowej robi się bardzo ciepło, doniczki są stłoczone. Cynie posadzę do gruntu w szklarence poidorowej pod koniec marca i do maja będę miała ładną rozsadę.
W zeszłym roku były wyjątkowo udane.
Jednak pod dachem trzeba będzie wysiać aminka i titonię i tytonie różne, jak rok temu. Zebrałam nasiona dalii Bishop's Children, to już po trzech latach moje własne mieszańce, cudne rzeczy z nich wyrastają.
Pewnie posieję też niebieskie lobelie, ale te w połowie lutego, bo wolno rosną.
I brązowy fenkuł, bo chciałabym zebrać swoje nasiona.
Chciałabym mieć więcej swoich jeżówek, tych zwykłych, różowych.
Ośmiału nie mam, najbardziej mi się podobał, jak go posadziłam grupą na rabacie koło hortensji, wysokich rozchodników, a w tyle były werbeny patagońskie i jeżówki różowe właśnie i wysokie jesienne astry takie niebieskawe.
Nie spałam wcześniej w tym pomieszczeniu więc nie wiem czy panel ma znaczenie.
Od początku mieszkania w tym domu śpimy pod skosami. Nie narzekam na bóle głowy chyba że ciśnienie na dworze spada Problemy zdrowotne ustąpiły dwa lata temu jak przestałam pić kawę rozpuszczalną i zaczęłam pić soki z czarnego bzu i malin.
Nie popadajmy w paranoję. Myślę że moje wybudzanie nocne na prawdę związane ze zbliżającym się sezonem ogrodowym bo dziś w nocy co otworzyłam oczy to widziałam swoją przyszłą rabatę hortensjową. Dziś zamówiłam pomidory więc jeden problem z głowy.
Człowiek zawsze problemy z dnia przenosi na noc a moim problemem jest nie przygotowanie do sezonu i wykończenie sypialni.
Mirelka, dziękuję za życzenia Ja to z reguły ostatnio wszystkim zdrowia życzę - całą resztę da się jakoś ogarnąć... A więc dla Ciebie i Twojej rodzinki zdrówka w tym nowym roku
Co do stipy - jak przeżyje to będzie zielona. Ja zostawiłam 3 doniczki na parapecie i juz widzę, ze padła - takie siano się zrobiło.
Tę, która przezimowała ścinam wiosną krótko.
To fotka z marca:
To była moja pierwsza stipa siana rok wcześniej. Przezimowała w całości i świetnie odbiła. To w ogóle moje początki ogrodowiskowe, więc na rabatkach pustka jeszcze przeraźliwa...
Tak stipa wyglądała w lipcu:
Świetnie odbiła i bardzo szybko zakwitła. Jak patrzę na zdjęciach to widok swietny, ale...tylko przez dość krótki czas.
W sierpniu (gdzieś na początku) przycięłam ją ponownie, bo ciężkie kłosy bardzo się pokładały po deszczach i wyglądało to małociekawie.
Więc jak najbardziej przychylam się do opinii, że najładniejsza stipa jest tegoroczna. Jak pamiętam to masz dostępo do bardzo tanich sadzonek, więc myślę, że i tak warto zaopatrzyć się w nowe egzemplarze. U mnie sadzonek nie ma w sprzedaży, w te które gdzieś wypatrzyłam na targach powalały mnie ceną. Więc znów będę siać
Dodam jeszcze, ze przycięte źdźbła naprawdę szybko odrastają, ale tylko te zielone. Suche zostaną na tej samej wysokości, więc jak przytniesz wysoko, to będzie je widać.
Liczysz, że przezimuje? U mnie było dużo na minusie, czarno to widzę Może u Ciebie temperatura była łaskawsza.
Dorotko - majowo się zrobiło u Ciebie ponieważ tylko raz w roku kwitną dlatego na nich czekamy z utęsknieniem
Majowe lilaki czarują swoją wonią, ale u mnie cały sezon ogródek pachnie. Teraz kiedy wszystko zasypane śniegiem jeszcze bardziej bardziej tęsknimy do kolorów i zapachów lata.
Nieraz bezimienne rośliny lepiej rosną niż te o królewskich nazwach czyli rasoweTeż mam kilka bezimiennych i trzy rasowe, ale u mnie jeszcze te małe nie kwitną Kwitną tylko dwa dużo wcześniej przez babcię posadzone
Rośliny zbieram od bardzo dawna, swój ogródek mam już 28 lat...sama się zdziwiłam, że to taki szmat czasu. Nie znam nazw wielu roślin, które u mnie rosną.
Dla Ciebie moje odnowione lampiony.
Aniu sypialnia jest prześliczna jak masz problemy ze spaniem to może to wcale nie jest wina materaca czy garażu a żyły wodnej. Może warto byłoby się zainteresować odpromiennikami?
I z oświetleniem.
przypomnij sobie czy nie po zamontowaniu paneli 3d zaczęły się twoje problemy zdrowotne? Na skosach nie daje się ich, bo nie dość, że poddasze ma obniżoną wysokość, wrażenie przestrzenności paneli jeszcze bardziej obniża tę wysokość i przytłacza. Zgodnie z zasadami projektowania wnętrz te panele pasowałyby na prostopadłej ścianie na wprost łóżka, nigdy na skosie. Światło podkreśla i jeszcze bardziej obniża skos z panelami. Czy jak wstajesz rano nie masz uczucia ucisku i zmęczenia?
hm nie wszystko co nam się podoba pasuje do wnętrza, jest tu tyle fajnych dziewczyn projektantek wnętrz, może coś podpowiedzą i ci pomogą?
na samej górze do otulania siatki brakło i musiałam sięgnąć po stare zapasy worków i włókniny, dobrze, że brzózki już były zabezpieczone bo byśmy dzisiaj nie skończyli na pewno
teraz mam ogród pomarańczowy na dole, a pstry na górze, ale może to zniechęci uszastego do odwiedzin i tak wyboru nie było bo to była jedyna siatka w sklepie
Tak Wiktorio, są odmiany niskich kosmosów, mam takie nasiona, kupione w sklepie. Oczywiście są też odmiany skarlane retardantami wzrostu, ale one działają tylko wówczas, jeżeli są stosowane, po jakimś czasie rośliny wracają do pierwotnego pokroju. Poza tym są drogie.
Tylko jak mając różne kosmosy w ogrodzie, zapobiec mieszaniu się cech? A jeśli nawet my mamy tylko jeden rodzaj kosmosów, to skąd wiemy co pszczółka przyniosła ze sobą na nasz kwiatek?
Edytuję, bo obrazki są fajne. Kosmosy w bukietach niezastąpione.
A dzisiaj od rana było na szybko rozwiązywanie problemu z zającem, na razie doraźne działania
dookoła siatki rozsypałam taki preparat, w zeszłym sezonie wybronił brzózki to może teraz będzie skuteczną zaporą.
Reszta dnia poświęcona na owijanie drzew i krzewów, skutek jest taki, że mam w zimie ogród kolorowy
za to teraz zobaczycie ile mam drzew w ogrodzie posadzonych i dużych krzewów
zawinęliśmy prawie wszystkie