Dzięki Gabrysiu, milutko się takie słowa czyta . Patrz jak kukurydza wydziubana . Zrobiliśmy z synkiem jeszcze jeden karmnik, taki zwyczajny, ze wszelakich resztek znalezionych w domu i ogrodzie .
daszek jeszcze będzie wykończony ciut inaczej . Wiedziałam, że ta kręcona gałązka leszczyny się przyda . No i moje ulubione nadmorskie patyczki .
I możecie mnie zakrzyczeć... proszę o opady śniegu przez 2 miesiące, a potem proszę o piękną wiosnę.. z zmagazynowanym śniegiem... bo stan narciarzy w rodzinie się powiększył.. Muminek postawił się na nartach przed skończeniem 3 lat.. a Duduś jakby miał narty to też by już śmigał.. oczywiście to tylko zabawa, by oswoić i nie zniechęcić.. ale wiosną może już być bardo ciekawie Bo jeździły Muminki dwa
A jutro będe mieć zakwasy, bo wwożenie tak małego dziecka na wyciągu jest KATASTROFĄ dla kręgosłupa..
Pożegnanie starego roku w pięknych okolicznościach przyrody.. i rozpoczęcie sezonu narciarskiego... zimo trwaj Było cudownie..
Pierwszy dzień na nartach.. 48km zjazdu w dół... i 10km przewyższenia.. i nie mam zakwasów Tylko jakiś kretyn we mnie wjechał i paluch jest siny...
Szalony wypad na jeden dzień.. 5 godzin autem w jedna stronę, 8 godzin na nartach i 5 godzin z powrotem na imprezę sylwestrową.. padliśmy po pierwszej lampce szampana..
zaczeło sie juz robic ciemno i aparat w telefonie kiepsko sobie poradzil, wiec musicie mi uwierzyc na słowo że te jałowce byly bardzo fajnie wyprowadzone na drzewa
i pytanie, co to moze byc za odmiana jałowca ??
Co zauważyłam, u klonów japońskich, to się zdarzyło zimą 2015 roku, przemarzają mi częściowo 10 letnie drzewka, to żniwo po zimie 2015 roku...tutaj Bloodgood bardzo zacisznie posadzony...
Jeden konar wyraźnie jest martwy, a raczej jego odgałęzienie...
Ciąć czy nie...jak...się przyglądam, to nie wiem co z tym cięciem dla zdrowia drzewa, chyba zostawię....a co Wy myślicie?
Klony w kilku gatunkach mają zieloną korę, ja sama mam takie 3 okazy
Acer Pensylvanicum,
Acer palmatum Wilsons Pink Dwarf,
Acer palmatum Bloodgoog, na tym ostatnim pozostanę, pokazywałam go wielokrtonie
a to aktualna fotka
W tym roku przesadzałam Arabellę sadzoną w 2012 i korzenie były duże, szpadlem zrobiłam dziurę tak ok 40-50cm i z każdej strony poobcinałam korzenie, od spodu też a kopałam na głębokość szpadla. Zrobiłam z niej 2 małe i jedną dużą sadzonkę - była już późna jesień więc dopiero wiosną się okaże czy wszystkie przeżyły.
Kochane dziewczyny, bardzo dziękuję za życzenia!
Wszystkiego co najlepsze w 2017 roku! Spełnienia marzeń, zdrowia, siły i wytrwałości oraz samych doskonałych pomysłów ogrodowych .