Społem nasze najpierw się sprywatyzowało, potem sklepy wydzierżawili własni pracownicy, a teraz na każdej ulicy Żabka, fresch markty, stokrotki, groszki i inne insekty. a Społem nie ma.
I tak to w naszym mieście wygląda.
Co do pogody, to narzekać nie mogę , kilka dni suchą nogą po chodnikach drepczę, na noc zapowiadają ochłodzenie do zera i niżej. Może tak źle nie będzie. Dobrze, że zdążyłam posadzić wszystko, co miałam do posadzenia. Jutro zabieram się za pierogi. W tym, roku dużo nie robię ..skończę na ilości 2 setek ..

różnie wypełnionych.
Ale się nie spieszę, nie muszę ich lepić w jednym dniu. Zdążę przed terminem.