Gruszeczko (jak naprawdę masz na imię ), wklejam ponownie plan w którym zaznaczyłam w obrysie budynku okna i drzwi tarasowe. Przyznam, że dla mnie też ma ogromne znaczenie co widać przez okno. Jestem zachwycona widokami z okien u Bogdzi, gdzie ramy okna tworzą ramy obrazu, którym jest ogród. Fantastyczne!
Różę kierunków poprawiłam - tak mi się wydaje .
Wjazd jest od północy.
Okna, które widać na zdjęciach - to wschodnia strona. Patrząc z tych okien na ogród widzi się go w dole (prawie z lotu ptaka)
Nie jedną kępunię ukopię. One się szybko rozrastają.
Z takich cieniolubnych mam Przywrotnik ostroklapowy. Też pięknie zadarnia. Ma ciekawy krój liści. Kwitnie na żółto i ja przyciąć po kwitnieniu to powtarza.
Kosaćca przychołubię z przyjemnością.
Zrezygnowałam ze zrobienia stawu, ale chcę zrobić suchy strumień i tzw. rain garden – zagłębienie z roślinami wilgociolubnymi. Obsadzę trawami, liliowcami, a do tego właśnie pasują świetnie kosaćce i irysy.
To inspiracja
Ciężko było bo trochę tego kamienia weszło , a mocno pod górkę trzeba było wozić, a sąsiad się śmiał, że jakby było jak wjechać to by nam ciągnikiem załadował na przyczepę i wywiózł, ale jak mamy tak nazdziwiane to się nie da wjechać i się męczymy
ale jakoś dajemy radę, a pogoda sprzyjała, bo jak zaszliśmy do ogrodu przestało padać i wiać jak na zawołanie
Też bardzo lubię krwawniki. To drugi, jakiego mam prawie od początku ogrodu. Niski, pięknie się rozrósł w ciągu roku i jeśli to uznajemy za "rozłażenie się", to bardzo to lubię Widzę też, że będzie konieczność odmładzania, bo wyradza się od środka, ale i tak go kocham. Ten ciężko zniósł przesadzenie z warzywnego na bylinową, mam więc nadzieję, że pięknie odbije na wiosnę.
coraz lepiej to wygląda, ale prawdziwy efekt będzie dopiero jak dojdzie otoczak i rośliny się rozrosną, na chwilę obecną wiem , że potrzeba mi jeszcze z 15 wrzosów i 4 kosodrzewiny i może trzcinnik
jedna strona zasypana, czas na druga, ale przerwa na obiad