Ale żeby nie było za fajnie i za prosto (bo u mnie prosto nie ma ), to pokaże widok z okna na moją masakrę, gdzie albo serby posadzę albo jakies dzrewa wielkie chyba trzeba. Zdjęcia przez okno robione, więc nie najlepsze, ale to faktyczny widok z okna z kuchni
Dlatego zależało mi na zaokrągleniu przy placyku żeby było miejsce na drzewa- zasłoniłyby ten kontener, ale jest jeszcze ten budynek sąsiada...
Jeju, ja sie tu obnażam ze wszystkiego co najgorsze normalnie. Ale teraz juz nie mam nic więcej do ukrycia
Mój ogród jest mały i próbuje w nim z sensem pomieścić to, co najbardziej ogrodowo gra mi w duszy. Uwielbiam ogrody preriowe, naturalne, angielskie i oczywiście różanki. Niemożliwe jest ich połączenie na tak małej powierzchni, jaką mam do dyspozycji, co jednak nie przeszkadza mi w eksperymentowaniu i doświadczaniu na „własnej skórze”, co gra i pasuje, a co niestety nie
Staram się sadzić rośliny pożyteczne dla owadów i ptaków. Jest to dla mnie chyba nawet ważniejsze od dobrej kompozycji - najlepiej oczywiście, jeśli można połączyć estetykę z pożytecznością.
no to jeszcze łatwiej będzie jak lewa strona do zasłoniecia. Z warzywnikiem zobacz poniżej- chciałbym uszczknąc go kawałeczek na rzecz rabaty.
Byc moż etzreba dodac jeszcze 1 przejście bliżej warzywnika
Nie ma wątpliwości, żródło pochodzenia szyszek. "własnoręcznie" znalezione w okolicy San Diego.
A identyfikacja poprawna, może odmiana na którą nie zwróciłeś uwagi :
cedar rose tree. Już z nazwy wynika kształt szyszuni.
Nawiasem mówiąc jest cudna.
Dzięki za spostrzegawczość i udział w zabawie.
A to co zamieszczasz - nie mam pojęcia co to?
Może drobna podpowiedż?
Alicja tak jak pisałem u siebie nieźle "zaciemniłaś" zagadkę
wskazówka - Kalifornia to zupełnie inna strona świata niż Himalaje (Cedrus deodorata) a i sama szyszka zupełnie nie w typie cedru , może to jakaś odmiana albo warunki klimatyczne powodują że faktycznie wygląda to jak róża
ważne że zabawa była fajna i czegoś nowego też się dowiedziałem