Kamisia, no buziaki
Żyję, mam się dobrze tylko z czasem słabo, stąd mało mnie tutaj. Ale ogólnie jest dobrze Piec już chodzi pełną parą, w domku cieplutko, woda w kranie ciepła. W ogrodzie w miarę ogarnięte. Pomimo dzisiejszego śniegu, zapowiadają jeszcze ciepłe dni, więc myślę, że jeszcze w listopadzie ogród trochę dosprzątamy. Widziałam, że Ty też działasz pełną parą Ciekawa jestem co postanowisz z Amonogawą?? A póki co pozdrawiam śniegowo
Cieszę się, że utrafiłam w gust zaglądających. Nie zawsze nad morzem tyle łagodności, a ostatnio to tylko był deszcz i wiatr. Taki wypad od razu poprawia samopoczucie!
Gosia - pozdrawiam również najserdeczniej Śnieg dzisiaj nie pozostawia złudzeń... białe szaleństwo przed nami Na szczęście wczoraj uciekliśmy z co pilniejszymi robotami, takimi jak wsadzanie cebul czy wykopanie ostatnich warzyw ze skrzyń. Nawet dowody rzeczowe mam
Marchewkę eM. sobie od razu podzielił na dwie skrzyneczki: duża do sałatek, mała do zupy
Ot, męska logika
A dziś na posterunku został dzielny jarmuż tylko.
W śniegowej czapeczce robi za stracha na wróble
A ja póki co rysuję i rysuję i wymyśliłam taką rabatę po lewej stronie domu.
Z nasadzeń
- posadzone już tujki na pniach i wokół nich koła z bukszpanu
- bukszpany w kształcie kul i stożków (jak ja uwielbiam to wycinać )
- zamiast jakiegoś z bukszpanów może będzie gdzieś trzmielinka
- róża okrywowa np bonica
- Czerwony klonik
- lawenda
- żurawki
- czosnki giganty
- na pewno jakieś tulipanki
- jakaś trawa ozdobna - w każdym razie jasnozielona i niewysoka