wiesz to jest akurat biurko z desek podłogowych przykreconych do płyty OSB.z boku są kantówki maskujące wszystko.a na narożnikach stalowe narożniki.
Ale młodszej spawalismy konstrukcje biurka a za blat posluzyla meblowa plyta za 50 zł.
Można też użyć OSB jeśli to się w twojej estetyce jeszcze mieści
A tak wogole to fotka nieaktualna bo lampabjuzninna
Dziś trochę poprószył śnieżek ale było dość ciepło i nie psocił wiatr, udało się nam wykonać kawał porządkowej roboty w ogrodzie.
przed porządkowaniem ogrodu zrobiła kilka fotek
Rozchodniki miałam przekopane z pierwszego ogrodu ziemia była lekka, bryły ogromne średnicy ok. 60 cm. nic nie dzieliłam bo nie było czasu, przenosiłam prawie całe nasadzenia.
Posadzone ok 1 m od Anabelek i tak od 14 r. co rok marniały, karpy mniejsze.
Teraz okazało się spróchniałe korzenie stare, wytworzyły nowe, jak bym nie przesadziła to by historia się powtórzyła.
W obecnie miejsce gdzie mam sadzić jest dobra, ciężka ziemia, dlatego wykopie większe doły podrzucę drobnych kamieni i żwirek wymieszam z tą ziemią.
Miałam to zrobić dziś zima się zrobiła.
To wykopane i podzielone rozchodniki. Jeszcze jedna karpa do podziału.
Wszystkie odłamki też posadzę, jak nie zdążę przed zimą to w doniczki posadzę.
sadzić mam gdzie.
Mirello dwa lata temu podlewałam żurawki 'Artemisolem' były larwy opuchlaka takie jak teraz pod rozchodnikami. Pewnie pomogło bo nie wypadła żadna dalej. Podlałam dwa razy tylko 10 ml/10 l wody teraz dałam na oko.
Tą dużą karpę nie podzieloną zanurzyłam w tym roztworze i stała całą noc.
Jeszcze mam ją dzielić to się dowiem czy zginęły.
Dwa lata temu zamówiłam w aptece 10 butelek wiem że cena była taka sama jak w sieci. to jest płyn na wszawicę.
na ostatnim zdjęciu w głębi na zagonie widać kwiaty rozchodnika, włożyłam łodygi do ziemi, może puszczą korzonki w co wątpię.
Żeby nie było tylko pracowicie
sikorki dostały dzisiaj słoninkę, jutro kupię słonecznik
Od Kasi dostaliśmy taką ślicznotkę i miscanta zebrinusa
ten jeszcze kwitnie
Bardzo lubię te paprocie. Przez cały rok są ozdobą, dość szybko /ale nie ekspansywnie/ się rozrastają i... przede wszystkim są paprociami, a do nich mam słabość i czekam na czas, kiedy w moim ogrodzie będzie więcej cienia, bo zamierzam opowiadać sobie na rabatach bajki z mchu i paproci
Irga. Zimozielona.
Wiosną przesadziłam, to ma mniej koralików.
Ale zeszłej zimy zakochałam się w niej:
Tak wyglądała w grudniu 2015:
Wiosną gubi nowe listki, przycinam ją trochę i wypuszcza nowe listki.
Być może za mocno przycięłam ją. Tak kwitła wiosną:
i zaczyna kropić
Nie udało się dzisiaj skończyć, ale za to mieliśmy dzień obfitujący w gości
Najpierw Kasia z Darusią, potem sąsiedzi z synusiem, a na końcu sąsiadka z ogrodu powstającego na przeciwko Miło nam było
tyle zdążyliśmy , a potem trzeba było starszego do domu dotaszczyć
Osłabł niemożliwie ale skoro się na błędach niczego nie nauczył to może teraz wyciągnie odpowiednie wnioski
Reszta jeśli pogoda pozwoli jutro
Aniu, nic nie musisz. Sama przylazłam, zanim jeszcze zdążyłaś zawołać.
Trochę mi się pozajączkowało ale liczę na Waszą inteligencję
Okrąg, który przecina studnię to ścieżka z płyt, podobnie jak te dwa ciągi od furtki.
Szare przy domku to utwardzony lub wyżwirowany placyk.
Dwa zielone pasy, słabo widoczne (przed warzywnikiem i przed tarasem) to niskie żywopłoty.
I druga wersja (obie z kółkami, bo mówiłaś że bardziej do Ciebie mrugają)
Też podziałaliśmy choć nie tak jak było planowane bo starszy pomocnik dziś w niedyspozycji, siekło go mocno, ale zafundował sobie sam na własne życzenie....tak to jest jak jako chce być mądrzejsze od kury( w tym przypadku Kury i Koguta)tak to bywa z pisklakami
dzisiaj w dzień fotka lepsza i w trakcie przygotowań
początki były trudne bo trzeba złapać poziom